Cyberatak na Centrum Badań Jądrowych. Gawkowski: Trop prowadzi do Iranu
W ostatnich dniach doszło do cyberataku na Narodowe Centrum Badań Jądrowych, ale próba przełamania zabezpieczeń została zatrzymana. O incydencie i tropie prowadzącym do Iranu, który "może być tylko kamuflażem" mówił wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.
Wicepremier Krzysztof Gawkowski potwierdził w czwartek, że Narodowe Centrum Badań Jądrowych znalazło się na celowniku hakerów. Jak relacjonował, atak nie osiągnął zakładanego przez sprawców efektu, a sytuacją zajmują się służby.
Atak hakerski na NCBJ: trop z Iranu i możliwy kamuflaż
- Atak nie był może potężnej skali, ale była próba przełamania zabezpieczeń, która została powstrzymana - przekazał wicepremier w rozmowie w TVN24+. Dodał, że atak nie doszedł do skutku w takiej skali, w jakiej był planowany.
W rozmowie wicepremier wskazał, że próbowano przełamać ochronę systemów, ale bez powodzenia. - Pierwsze identyfikacje wektorów wejścia, czyli tych miejsc, z których atakowano, są związane z Iranem - wskazał Gawkowski. Zaznaczył przy tym, że "może być to pewien kamuflaż".
Ekran Samsunga Galaxy S26 Ultra pod mikroskopem
- Jak będzie ostateczna informacja i służby to posprawdzają, to będziemy weryfikowali, ale dużo wskazuje, że to miało miejsce z terytorium Iranu - dodał.
Minister cyfryzacji zaznaczył, że wstępne ustalenia dotyczące kierunku, z którego prowadzono atak, mogą jeszcze ulec zmianie. Zwrócił uwagę, że wskazanie na konkretne miejsce bywa elementem ukrywania prawdziwego źródła działań.
Amanda Grzmiel, dziennikarka Wirtualnej Polski