Cyberprzestępcy testują nowe metody ataku

Cyberprzestępcy testują nowe metody ataku
17.03.2008 16:00
Redakcja
Redakcja

Niektóre z popularnych gadżetów, takie jak iPody, czy systemynawigacji satelitarnej, pojawiają się na półkach sklepowych zniechcianymi dodatkami "prosto z fabryki" - preinstalowanymiwirusami, których zadaniem jest kradzież haseł, czy trojanamiułatwiającymi penetrację urządzenia przez cyberprzestępców. Użytkownicy "zwykłych pecetów" od lat są ostrzegani przedzagrożeniami płynącymi z Internetu (podejrzanymi stronami WWW czynieznanymi załącznikami do listów elektronicznych). Dość niedawno The Associated Press ujawniło, iż w bardzopopularnych produktach, takich jak odtwarzacze iPod, cyfrowe ramkina zdjęcia sprzedawane przez sklepy Target i Best Buy orazurządzeniach nawigacyjnych Tom Tom znaleziono malware. W wielu przypadkach źródłem pojawienia się złośliwegooprogramowania są chińskie fabryki - tam bowiem produkuje sięwszelakiego rodzaju sprzęt, aby utrzymać jego ceny na niskimpoziomie. Do tej pory problem wirusa związany był z niezbyt fachowopracującym działem kontroli jakości. Co jednak, gdy do urządzeńtrafi specjalnie spreparowane malware w wyniku zorganizowanej akcjisabotażowej? Jerry Askew, konsultant z Los Angeles, zakupił dla swojej81-letniej babci cyfrową ramkę firmy Uniek. Jednak po podłączeniuurządzenia do peceta, program antywirusowy maszyny natychmiastwykrył wirusa. Kosztująca 50 dolarów ramka została wyprodukowana wChinach - w jej pamięci znajdowały się cztery wirusy, w tym jeden,którego celem jest kradzież haseł. Eksperci ds. bezpieczeństwauważają, iż złośliwe oprogramowanie ładowane jest w końcowej fazieprodukcji - gdy gadżety zjeżdżają z taśmy produkcyjnej i sąpodłączanie do komputerów w celach testowych.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (16)