O skali przedsięwzięcia niech świadczy fakt, że w zeszłym roku producent ogółem sprzedał 73 tys. egzemplarze Modelu X. Na oficjalnej stronie Tesli opublikowano komunikat, według którego producent dobrowolnie zdecydował się na wymianę pojazdów, które zjechały z taśm produkcyjnych od lutego do października.
Dobrowolnie ma w komunikacie wyrażać to, że Tesla dmucha na zimne. Akcja wymiany jest spowodowana niedoskonałościami produkcyjnymi jednego z elementów hamulca ręcznego, koła zębatego, które dla Tesli wyprodukowała zewnętrzna fabryka. Jego pęknięcie nie grozi zwolnieniem, a „jedynie” zablokowaniem pozycji hamulca postojowego.
Według ustaleń producenta, wadą może być dotknięte zaledwie 5% z 53 tys. pojazdów, których właściciele zostaną poinformowani. Cały proces wymiany ma trwać około trzech kwadransów, jednak stanowi bodaj pierwszy taki przypadek, kiedy Tesla na dość dużą skalę przekonała swoich klientów, że nie wszystkie problemy można w samochodach rozwiązać za pomocą aktualizacji oprogramowania.