Sony wysyła graczom ważne maile. Ten zapis może się nie spodobać

Sony rozsyła do użytkowników PlayStation wiadomości e-mail z przypomnieniem warunków korzystania z platformy. Jeden z zapisów zwraca szczególną uwagę: gry i inne oprogramowanie są udostępniane w ramach licencji, a nie sprzedawane na własność. Komunikat trafia do graczy w czasie, gdy firma mierzy się z krytyką dotyczącą przyszłości fizycznych wydań gier.
PlayStationSony przypomina użytkownikom o warunkach korzystania z PlayStation
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Paweł Maziarz

Na rozsyłane przez Sony wiadomości zwrócił uwagę Tom Warren z "The Verge". Firma przypomina w nich o zasadach obowiązujących na PlayStation, co zbiega się z trwającą w internecie dyskusją o tym, czym w praktyce jest cyfrowa "własność" gier.

Wśród kluczowych punktów regulaminu znajduje się stwierdzenie, że oprogramowanie jest użytkownikowi licencjonowane, a nie sprzedawane. W efekcie gracz dostaje ograniczoną, niewyłączną i niezbywalną licencję na korzystanie z gry wyłącznie prywatnie i w celach niekomercyjnych.

Regulamin Sony
Regulamin Sony © X | Tom Warren

Warunki korzystania obejmują też zakazy dotyczące m.in. kopiowania i hakowania oprogramowania, udzielania sublicencji czy emulowania. Złamanie tych zasad może prowadzić do unieważnienia licencji.


WIDEO
Pudełka z GTA 6 trafią do graczy tydzień przed premierą. Ale jest haczyk


Sony trafiło na wyjątkowo zły moment

Tego typu zapis nie jest nowością. Serwis Push Square wskazuje, że podobne klauzule funkcjonują również w regulaminach Steama, Xboxa oraz Nintendo. W przypadku Steama wprost zapisano, że treści i usługi są licencjonowane, a nie sprzedawane.

Kłopotem jest natomiast czas całej akcji. Sony mierzy się obecnie z krytyką dotyczącą kierunku obranego przez PlayStation w kontekście przyszłości fizycznych wydań gier, a w sieci pojawiają się wezwania do protestu.

W takim otoczeniu mail przypominający, że użytkownik nie staje się właścicielem gry kupionej w dystrybucji cyfrowej, dla części społeczności brzmi jak wyjątkowo niefortunny komunikat.

Cyfrowe gry od dawna mają ten sam problem

Warto jednak oddzielić emocje od faktów: Sony nie ogłasza nowej zasady. Podobnie działa zdecydowana większość dużych sklepów cyfrowych z grami, a zastrzeżenia dotyczące licencji pojawiają się też przy wydaniach fizycznych. Różnica polega na tym, że płyta daje użytkownikowi większą swobodę — można ją odsprzedać, pożyczyć albo wymienić, czego zakup cyfrowy nie zapewnia w takim samym stopniu.

Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE