Czy laptop na wykładach naprawdę się przydaje?
Pozwolę sobie na osobisty wstęp. Według relacji nauczycieli z mojego liceum, z którymi dalej utrzymuję dość regularny kontakt, należałem do ostatniego rocznika, który nie przynosił na lekcje laptopów. Jak się jednak okazuje, było tak nie z rozsądku, a z konieczności: akceptowalnie lekkie, wydajne i niedrogie laptopy pojawiły się na rynku dopiero wraz z procesorami Intel Core 2 Duo montowanymi w towarzystwie układu graficznego GMA X3100. Zatem nie nosiliśmy laptopów do szkoły, bo były za drogie i za ciężkie. To, że były zbędne, po prostu nie wychodziło na jaw. Dziś oczywiście urządzenia z Core 2 Duo uchodzą za ciężki i powolny złom, ale wtedy były dramatycznym skokiem względem tego, co oferowała wcześniejsza generacja.