Departament Stanu USA chciał zrobić sobie reklamę. Ludzie uznali ją za scam
SMS od tajemniczego nadawcy, dziwny odnośnik i obietnica nagrody w wysokości 10 mln dol. za każdą informację dotyczącą planów zakłócenia wyborów w USA. Brzmi jak typowy scam, prawda? Tyle że akurat w tym przypadku wcale nie jest to oszustwo, a dość ekstrawagancka kampania reklamowa, jaką urządził Departament Stanu USA.