Drżyjcie telekomy: 6600 kilometrów podmorskiego kabla Microsoftu i Facebooka

Strona głównaDrżyjcie telekomy: 6600 kilometrów podmorskiego kabla Microsoftu i Facebooka
28.05.2016 23:44
Drżyjcie telekomy: 6600 kilometrów podmorskiego kabla Microsoftu i Facebooka

Między Europą a Ameryką Północną informacja popłyniejeszcze szybciej. Jednak nie za sprawą tradycyjnych telekomów.Bezprecedensowa współpraca Microsoftu i Facebooka zaowocujepociągnięciem po oceanicznym dnie kabla MAREA (hiszp. „przypływ”)o długości 6600 km między miejscowościami Virginia Beach w USA iBilbao w Hiszpanii. Równie bezprecedensowa ma być przepustowośćnowego kabla – osiem par optycznych włókien zapewni łącznie 160terabitów na sekundę.

bEDlEnRx

Prace zacząć się mają już za rok, w sierpniu 2017 roku i zakończone miałyby być trzy miesiące później.Odpowiadać za nie ma należąca do hiszpańskiej Telefóniki firmaTelxius, która także będzie sprzedawała niewykorzystanąprzepustowość nowego kabla – choć oczywiście większośćzarezerwowano dla kluczowych inwestorów, to podobno coś dla siebiebędą mogli kupić niezależni gracze.

350177770049136577

Zarówno Facebook jak i Microsoft mają bowiem naprawdę wiele doprzesłania między kontynentami – i to co oferujątelekomunikacyjni potentaci już nie spełnia ich oczekiwań. FirmaZuckerberga to przecież nie tylko największy serwis społecznościowyplanety, ale i WhatsApp, Messenger i Instagram. Microsoft z roku narok staje się firmą coraz bardziej nastawioną na zarabianie nausługach internetowych i aplikacjach w chmurze.

bEDlEnRz

Wszystko więc zmierza w stronę tego, przed czym ostrzegali jużwiele lat temu ojcowie-założyciele Internetu. Zamiast sieciwszystkich sieci – kilka niezależnych, prywatnych sieciowychstruktur, operujących na własnej infrastrukturze, dopuszczającychtylko taką komunikację, jaka zgodna jest z korporacyjną polityką.Dyskusja o neutralności sieci może w pewnym momencie stać siębezprzedmiotowa. Eksperci z firmy Teleography, monitorującej siecitelekomunikacyjne naszej planety, mówią, że już dwie trzeciedanych przesyłanych po dnie Atlantyku podróżuje po prywatnychsieciach wielkich firm – a jeszcze w poprzedniej dekadzie odsetekten nie przekraczał 10 procent.

W wyścigu o rozszerzanie swojej infrastruktury szuka się nietylko większej przepustowości, ale i geograficznej optymalizacjipołączeń. To właśnie dlatego MAREA będzie przebiegała taknietypową trasą. Większość połączeń wychodzi z Nowego Jorku iprowadzona jest do Wysp Brytyjskich. Tutaj wychodzimy prosto zPółnocnej Wirginii, blisko centrów danych Microsoftu i Facebooka,podążając do północnego wybrzeża Hiszpanii. To droga nie tylkodo Europy, ale też i Afryki.

Źle to w sumie wróży tradycyjnym telekomom. Gorzki smakrywalizacji z internetowym gigantem posmakowało już wieleamerykańskich firm z tego sektora, gdy zderzyły się z projektemGoogle Fiber. Początkowo miał to być tylko eksperyment, ale dziśz dostępu do Internetu oferowanego przez jedną z odnóg AlphabetInc. korzysta ponad 150 tys. Amerykanów z pięciu miast. Dziś –bo według analityków w 2022 roku Google Fiber ma dotrzeć do ponad8 mln domów w kontynentalnym USA. A tam, gdzie dociera, mniejsioperatorzy nie bardzo wiedzą co robić. Za 70 dolarów miesięczniedo domu trafia gigabitowe symetryczne łącze, a jak ktoś zadowolisię skromnym 5 Mbit/s, to dostaje je za darmo.

Czy więc w przyszłej dekadzie będziemy korzystali z siecibezpośrednio od Facebooka, Microsoftu lub Google? To jeden znajczarniejszych scenariuszy rozwoju Internetu, ale przecieżniewykluczony.

Programy

Aktualizacje
Aktualizacje
Nowości
Udostępnij:
bEDlEnSv