Elon Musk i Google nie rozdają pieniędzy na Twitterze – uwaga na kolejne próby wyłudzeń

Strona główna Aktualności

O autorze

Analitycy bezpieczeństwa z firmy Bitdefender zwracają uwagę na kolejną metodę wyłudzeń, która pojawiła się ostatnio w internecie. Jak poinformował Business Insider, tym razem oszust postanowił wykorzystać do tego serwis Twitter i postać Elona Muska znanego przede wszystkim z działalności związanej z Teslą oraz SpaceX.

By wyłudzić pieniądze od nieświadomych użytkowników, oszust założył na Twitterze konto bliźniacze do rzeczywistego profilu przedsiębiorcy, ogłaszając w jego imieniu akcję rozdawania części majątku w bitcoinach. Już pierwsze słowa wpisu mogły okazać się kuszące dla osób, które chcą się szybko wzbogacić: Pozostaję na stanowisku prezesa Tesli. Z tej okazji chcę rozdać 10 tys. bitcoinów – miał napisać Musk, popełniając zresztą przy tym literówkę.

Oczywiście te słowa zostały w rzeczywistości napisane przez kogoś innego, kto chciał wykorzystać postać przedsiębiorcy znanego z nietypowych działań, szczególnie w internecie. By płatność została zrealizowana, wpierw konieczna miała być weryfikacja posiadanego portfela kryptowalut. W tym celu czytający miał wpłacić na wskazane konto dowolną kwotę od 0,1 do 1 BTC, czyli na te chwilę równowartość od około 627 do 6273 dolarów.

Sądząc po liczbie polubień (ponad 1200 reakcji) i udostępnień tego wpisu, wiele osób mogło chcieć skorzystać z tego pozornie prostego sposobu na wzbogacenie się. Tego typu oszustwa zdobywają coraz większą popularność. W celu dotarcia do jak najszerszego grona odbiorców, przestępcy włamują się na konta posiadających dużą liczbę followersów (osób śledzących w mediach społecznościowych informacje publikowane za pośrednictwem profilu) znanych osób lub firm. Następnie usuwają znajdujące się tam treści, zmieniają nazwę konta i wykorzystują zasięg medialny przejętego profilu do publikacji własnych, złośliwych postów – komentuje Dariusz Woźniak, inżynier techniczny Bitdefender z firmy Marken.

Wbrew pozorom skala problemu jest duża. Jak podaje Bitdefender, zyski z podobnej akcji mogły sięgać w jednym z przypadków nawet 170 tys. dolarów. Przeglądając media społecznościowe warto więc być czujnym i z dystansem podchodzić do wszystkich akcji, a szczególnie tych, w których ktoś miałby rozdawać swój majątek.

Przypadek sfabrykowanego konta Elona Muska nie jest przy tym wyjątkiem. Jak czytamy na łamach serwisu Business Insider, ostatnio podobny wpis pojawił się na oficjalnym koncie pakietu G Suite, którego właścicielem jest Google. W tym przypadku akcja również została przeprowadzona na Twitterze.

© dobreprogramy