Facebook i Google idą na wojnę z Kanadą. Gra toczy się o pieniądze i informacje

Justin Trudeau, premier Kanady
Justin Trudeau, premier Kanady
Źródło zdjęć: © GETTY | Bloomberg
Łukasz Michalik

24.06.2023 19:46

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Od 22 czerwca w Kanadzie obowiązuje prawo, które uderza w model działalności wielkich firm internetowych. Firmy, które nie tworzą treści, ale korzystają z tych stworzonych przez kogoś innego – jak Meta czy Alphabet – mają płacić mediom. Ponieważ nie chcą, wprowadzają radykalne rozwiązania.

Model biznesowy internetowych gigantów opiera się na darmowym dostępie do treści, należących do kogoś innego. W związku z tym na całym świecie od lat toczą się legislacyjne batalie o to, kto i w jaki sposób ma za wykorzystanie treści płacić, i komu należy się wynagrodzenie.

Jednym z frontów tej wojny od lat była Kanada, gdzie od lat trwały próby zmuszenia firm takich, jak Meta czy Alphabet do wypłacania wynagrodzenia wydawcom.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Próby te spotykały się z gniewnymi reakcjami korporacji, szantażujących rynek mediów m.in. wykluczeniem z indeksów wyszukiwarek czy odcięciem od źródeł ruchu, jakim są platformy społecznościowe.

Choć wielkie firmy powoływały się w swoich komunikatach na szczytne, wolnościowe idee, gra toczyła się nie o abstrakcyjne wartości, ale o bardzo wymierne kwoty i uniknięcie precedensu (choć wcześniej podobne ograniczenia wprowadziła m.in. Australia).

Google i Facebook kontra władze Kanady

Wygląda na to, że Kanada nie przestraszyła się gróźb. Ustawa o informacji w internecie (Online News Act) reguluje wykorzystanie treści, nakładając zarazem obowiązek opłat za ich użycie.

W odpowiedzi Facebok i Google deklarują testowe blokowanie kanadyjskim użytkownikom dostępu do różnego rodzaju artykułów prasowych i informacji. Działania te zostały określone przez kanadyjskiego premiera, Justina Trudeau, mianem "agresywnego zastraszania".

"Wolna i niezależna prasa Kanady jest kluczowa dla naszej demokracji. Dzięki ustawie o informacji w internecie, zespoły dziennikarskie w całym kraju będą odtąd mogły negocjować sprawiedliwe wynagrodzenie, gdy ich artykuły będą udostępniane na największych platformach cyfrowych" – podsumował wprowadzone zmiany, cytowany przez PAP, minister dziedzictwa kanadyjskiego Pablo Rodriguez.

Łukasz Michalik, dziennikarz dobreprogramy.pl

Programy

Zobacz więcej
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (56)