Nowa opcja była częścią pakietu narzędzi AI ogłoszonych wraz z generatorem obrazów Muse Image, rozwijanym przez Meta Superintelligence Labs. Użytkownik mógł tworzyć obrazy, oznaczając publiczne konto na Instagramie. Sztuczna inteligencja używała zdjęć z tego konta jako punktu odniesienia do tworzenia nowych materiałów.
Gwałtowny manewr i utrata wysokości. Boeing 737 zniknął z radarów
Jak działała funkcja AI na Instagramie
Według TechCrunch problemem był nie tylko sam mechanizm działania, ale też brak powiadomienia osoby, której publiczne zdjęcia zostały wykorzystane. W internecie niemal natychmiast pojawiły się poradniki, jak wyłączyć problematyczną funkcję. Meta usunęła narzędzie po krytyce ze strony użytkowników i agencji reprezentujących twórców.
Firma poinformowała o decyzji we wpisie na blogu. "Naszym zamiarem było udostępnienie przydatnego narzędzia kreatywnego oraz zapewnienie użytkownikom kontroli nad tym, czy ich publiczne treści mogą być wykorzystywane w ten sposób. Usłyszeliśmy głosy, że ta funkcja nie spełniła oczekiwań, dlatego nie jest już dostępna" - napisała Meta.
Dlaczego narzędzie budziło obawy
Jak przypomina TechCrunch, połączenie narzędzi sztucznej inteligencji z mediami społecznościowymi od dawna wywołuje obawy o nadużycia. Serwis wskazał, że takie rozwiązania bywały wykorzystywane m.in. do generowania nagich zdjęć celebrytek, a wprowadzane zabezpieczenia często nie dawały pełnej ochrony.