W stanowisku z 9 lipca Rada Odporności wskazała, że w ostatnich dniach rosyjska operacja informacyjna przybrała formę działań Federalnej Służby Bezpieczeństwa. FSB opublikowała rzekomo nieznane wcześniej dokumenty, które mają sugerować, że w lipcu 1943 r. Ukraińcy dopuścili się zbrodni na Polakach na większą skalę, niż dotąd sądzono. Według tych materiałów ofiarą miało paść 11 księży katolickich i 2 tys. mieszkańców Włodzimierza Wołyńskiego.
Rada podkreśliła, że polscy historycy sceptycznie oceniają wiarygodność tych informacji. Z przedstawionego stanowiska wynika, że opisane zdarzenie w takiej jednorazowej formie nie miało miejsca, a rosyjski aparat propagandowy prawdopodobnie połączył wydarzenia z różnych miejsc i okresów. W ocenie Rady celem nie jest odkrywanie nowych faktów historycznych, lecz przeniesienie silnych emocji związanych z przeszłością na obecne relacje Polski i Ukrainy.
Rosyjska operacja informacyjna wokół Wołynia
W oświadczeniu zaznaczono również, że działania Moskwy mają osłabiać wiarygodność ukraińskich instytucji zajmujących się przeciwdziałaniem dezinformacji. Rada przypomniała, że Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji już 4 lipca ostrzegało przed planowaną na 5 lipca rosyjską operacją informacyjną dotyczącą Wołynia. Według autorów stanowiska wykorzystanie dokumentu, który może być autentyczny, ale zawiera fałszywe informacje, miało podważyć zaufanie do tych ostrzeżeń.
Gwałtowny manewr i utrata wysokości. Boeing 737 zniknął z radarów
Rada zaapelowała, by nie reagować pochopnie na doniesienia o zbrodni wołyńskiej pochodzące z rosyjskich i niezweryfikowanych źródeł, przynajmniej do czasu ich zbadania przez polskich historyków. Wezwała też do powściągliwości wobec informacji przekazywanych przez stronę ukraińską. W dokumencie zaznaczono jednocześnie, że pamięć o zbrodni wołyńskiej oraz krytyczna ocena decyzji o nadaniu nazwy "Bohaterów UPA" ukraińskiej jednostce wojskowej nie mogą stać się narzędziem rosyjskiej manipulacji.
Zdaniem Rady pogłębianie podziałów między Polakami i Ukraińcami leży w interesie Rosji i może uderzać w bezpieczeństwo Polski. Autorzy oświadczenia zaapelowali więc o powściąganie emocji wymierzonych w społeczeństwo ukraińskie oraz o krytyczne podejście do treści, które te emocje wywołują. Rada wezwała też polskie instytucje i siły polityczne do działań informacyjnych, które pokażą mechanizm rosyjskich manipulacji i przedstawią społeczeństwu wiarygodny obraz sytuacji.