Filtry Snapchata udostępnione na komputerach. Przywdziej psie uszy i prowadź wideorozmowę
Snapchat desperacko poszukuje kolejnych sposobów na wybicie się z finansowego dołka. Było już partnerstwo z Amazonem, w celu umożliwienia sprawnego kupna fotografowanych przedmiotów, i autorskie produkcje filmowe. Co następne, zapytacie? Odpowiedź brzmi: próba przeniesienia doskonale znanych filtrów, zmieniających wygląd twarzy – znaku rozpoznawczego Snapchata – na komputery osobiste z systemem Windows lub macOS.