Na kilka godzin przed ujawnieniem kolejnej gry z umięśnionym bohaterem, powstającej na PC oraz PlayStation 4, wyszło na to, że nic się nie zmieniło od 2010 roku, kiedy to studio Gearbox przejęło Duke'a pod swoje skrzydła. Zespół twierdzi, iż 3D Realms do tego prostego faktu się nie przyznawało, rozmyślnie wprowadzając w błąd potencjalnych klientów i swoich własnych partnerów. Udzielało licencji i w sumie odsprzedawało prawa do czegoś, co do firmy zwyczajnie od dawna nie należy. Sprawa trafiła więc do sądu.
Do przeoczenia 3D Realms o dziwo się ustosunkowało, przepraszając Gearbox Software i powtarzając warunki dawnej umowy, w której nie było żadnych wzmianek o wydawaniu kolejnych gier. Firma miała jedynie domknąć już rozpoczęte w chwili oddawania serii w nowe ręce projekty. Co w takim razie z Mass Destruction? Pewnie się pojawi, ale nie w ramach marki i z innym napakowanym herosem. Ktoś żałuje Duke Nukem RPG?