Problem polegał na niewłaściwym wykorzystaniu znaku towarowego, a kłopotliwy okazał się wyraz Windows. Twórca zmienił więc nazwę dodatku po prostu na Timeline Support i po poprawkach ponownie zgłosił Google do wgrania do sklepu Chrome Web Store. Etap akceptowania aplikacji rozciągnął się jednak w czasie i w efekcie dopiero przed weekendem aplikacja ponownie została udostępniona. Ostatecznie program znów trafił na serwery i dzięki temu mogą z niego ponownie korzystać nie tylko użytkownicy Chrome'a, ale także Opery i przeglądarki Vivaldi.
Najnowsza wersja Timeline Support to nie tylko zmiany związane z nazwą. W tej edycji zaktualizowane zostały także pakiety, odświeżono interfejs i dodano nowy widok z informacjami o aplikacji. Warto pamiętać, że twórca nadal nie uważa, że dodatek został ukończony. Prace wciąż postępują i nie są wykluczone błędy, ale postępy można śledzić we własnym zakresie – autor udostępnia kod aplikacji na GitHubie, gdzie kolejne nowości pojawiają się dość często. Od czasu pierwszej prezentacji aplikacji w ubiegłym miesiącu, zdążyło się już w niej pojawić kilkanaście zmian.
WIDEO
Aby korzystać z dodatku, nie wystarczy sama instalacja. Konieczne jest jeszcze zalogowanie się w nim swoimi danymi konta Microsoftu. Niezbędne jest także nadanie serii uprawnień, w tym tych związanych z odczytywaniem listy posiadanych urządzeń. Przypomnijmy, że rozszerzenie Timeline Support można pobrać za pośrednictwem naszego katalogu oprogramowania. Linki prowadzą nie tylko do opisywanej tu wersji dla Chrome'a, Opery i Vivaldiego, ale także do edycji dla Firefoksa.