Dr Matthew Kabbabe, bo o nim tu mowa, prowadzi mały, lokalny biznes, w ramach którego zajmuje się przede wszystkim stomatologią estetyczną. Mowa o zabiegach jak na przykład wybielanie zębów.
Pod koniec 2019 r. na profilu gabinetu w Google ukazała się negatywna recenzja autorstwa wspomnianego CBsm 23, jedyna opinia na temat działalności dr Kabbabe w tamtym czasie. Nie była wulgarna, jednak oceniała usługi w sposób krytyczny. Dentysta wywnioskował, że publiczna krytyka negatywnie odbiła się na zainteresowaniu ze strony klientów i oszacował straty na kilka tysięcy dolarów australijskich, o które zamierza walczyć w sądzie.
– W czasach, w których ludzkie życie koncentruje się w internecie, jedna negatywna opinia może pogrążyć biznes – komentuje prawnik powoda, Mark Stanarevic, w krótkiej rozmowie z ABC News. – Chcemy wiedzieć, kim jest anonimowy recenzent. Zniesławili mojego klienta, doprowadzając do straty tysięcy dolarów – dodaje z pełnym przekonaniem. Stanarevic twierdzi też, że antagonistyczne i zniesławiające recenzje w Google to przyczyna utraty środków do życia przez wielu przedsiębiorców, dlatego rozważa pozew zbiorowy przeciwko amerykańskiej firmie.
Sąd chce wysłuchać drugiej strony
W czwartek sąd federalny wydał nakaz ujawnienia przez firmę Google tożsamości CBsm 23. Oficjalnie po to, aby wezwać tę osobę i móc wysłuchać jej argumentów. Sam Stanarevic jest przekonany, że internauta zostanie szybko namierzony, a jego klient ostatecznie wygra sprawę.
Abstrahując już od tego, czy firmie Google uda się dostarczyć wymaganych informacji, bo przecież internauta nie musi mieć powiązanego z kontem numeru telefonu, a dodatkowo może wykorzystywać choćby VPN, byłby to ciekawy precedens. Znane są przypadki pozwów przeciwko dziennikarzom czy seryjnym trollom, ale tu mówimy o pojedynczej recenzji, opublikowanej w publicznym systemie i pozbawionej znamion pomówienia (pozew o tej kwestii nie wspomina). Wygrana dentysty w sądzie oznaczałaby, że pisanie każdej negatywnej recenzji obarczone jest ryzykiem.