Google zdecydowało się na podzielenie Hangouts na dwie aplikacje: Chat, które będzie służyć do prowadzenia tekstowych rozmów, także z obsługą oddzielnych kanałów, podobnie jak ma to miejsce w Slacku oraz Meet. Meet stanowi zaś uzupełnienie Chat o funkcję wideorozmów zintegrowanych z kalendarzem Google. Nowe Hangouts stanowią zatem dokładny odpowiednik Google Allo i Duo, jednak przeznaczony dla klientów biznesowych.
Sceptyczne kręcenie głową wywoływać może nie tylko pojawienie się kolejnych tworów (których, jak wiadomo, nie należy mnożyć ponad potrzebę), ale też ich dostępność. Hangouts Meet może już dziś pobrać każdy, jednak bez Chat niemożliwe jest wykonanie w zasadzie żadnej akcji. Chat z kolei dostępny jest aktualnie jedynie w ramach programu wczesnego dostępu dla opłacających usługę G Suite. Google ogłosiło zatem dziś dwa nowe produkty, z których jeden ma ściśle limitowaną dostępność, zaś drugi, który jest ogólnodostępny, jest bez pierwszego całkowicie bezużyteczny.
Jakby tego było mało, wciąż dostępna jest dotychczasowa aplikacja Google Hangouts. Dzisiejsza premiera stanowi początek okresu przejściowego, w którym zapewne wyłączona zostanie Hangouts. Do przeciętnych użytkowników adresowane są Allo i Duo, dla biznesowych będą Meet i Chat. Przynajmniej na razie, bo nic nie zapowiada, aby nowe komunikatory miały się cieszyć choć odrobinę większą popularnością, niż dotychczasowe próby Google w tworzeniu komunikatorów.