iMac 27" — piękna bestia

Strona główna Lab PC i miniPC

O autorze

W 1998 roku firma Apple zaskoczyła świat prezentując pierwszą generację komputera iMac. Było to urządzenie typu „all-in-one”, w którym komputer został umieszczony w jednej obudowie z monitorem. Co było w nim tak rewolucyjnego? iMac przede wszystkim odbiegał znacząco wyglądem od tego, do czego przyzwyczaili nas producenci sprzętu. Wszystkie podzespoły iMac G3 zostały umieszczone w przeźroczystej obudowie monitora CRT w kolorze „Bondi Blue”. Ówczesne komputery stacjonarne dostępne były wyłącznie w obudowach kształtu prostopadłościanu koloru beżowego lub czarnego. Apple poza stworzeniem nietypowego designu zdecydował się również na bardzo odważną decyzję usunięcia ze swojego nowego produktu stacji dyskietek uznając ją już ponad 10 lat temu za archaizm. Współczesny iMac mocno różni się od poprzednich generacji komputerów tego typu, niemniej jednak idea urządzenia pozostała taka sama do dnia dzisiejszego. Apple chwali się, że komputer iMac uznawany jest za wzorzec komputera stacjonarnego „all-in-one”. Czy tak jest naprawdę? Przekonacie się o tym dzięki naszej recenzji.

Opisywany model wyposażony jest w czterordzeniowy procesor Intel Core i5-2500S 2,7 GHz z 6 MB pamięci podręcznej, 4 GB pamięci RAM DDR3, talerzowy dysk twardy o pojemności 1 TB pracujący z prędkością 7200 obr./min., panoramiczny ekran TFT z podświetleniem LED i błyszczącą powłoką, o przekątnej 27 cali i rozdzielczości 2560x1440 pikseli, układ graficzny AMD Radeon HD 6770M z 512 MB pamięci GDDR5, nagrywarkę DVD, kartę sieciową Gigabit Ethernet, adapter WiFi 802.11a/b/g/n, Bluetooth 2.1 + EDR, 4 gniazda USB 2.0, wyjście Display Port, port FireWire 800, gniazdo kart SDXC oraz dwa gniazda Thunderbolt. Całość funkcjonuje oczywiście w oparciu o 64-bitowy system Mac OS X 10.7. Do zestawu producent dołącza bezprzewodową klawiaturę Apple i wielodotykową myszkę Magic Mouse.

Seria komputerów iMac występuje w kilku konfiguracjach. Różnią się one przede wszystkim wielkością ekranu (dostępne są wersje 21.5” i 27”) oraz wbudowanymi komponentami i liczba portów Thunderbolt. Z pełną specyfikacją można się zapoznać na stronie producenta.

Piękno renesansu

iMac na biurku prezentuje się niczym słynna La Gioconda znajdująca się w paryskim Luwrze. Jest jednak pewna różnica pomiędzy dziełem Leonarda da Vinci, a produktem firmy Apple. Oba co prawda zachwycają, ale iMaka można sobie postawić w domu, a Mona Lisa odwiedza wyłącznie największe muzea. Czym zachwycił mnie tak iMac? Komputer wyposażony jest w imponujący 27-calowy ekran podświetlany diodami LED, którego szyba sięga praktycznie do samej krawędzi obudowy, szczelnie wypełniając front urządzenia. Kolory na ekranie są po prostu zachwycające, a czerń głęboka. Wspaniała, aluminiowa obudowa utrzymuje się na wyprofilowanej podstawie sprawiając wrażenie unoszącej się niemal w powietrzu. 27-calowy iMac waży 13,8 kg i mimo sporych rozmiarów (wysokość: 51,7 cm, szerokość: 65 cm, głębokość: 20,7 cm) zajmuje niewiele miejsca na biurku. Do tego z komputera wystaje tylko jeden kabel odpowiadający za zasilanie. Podłącza się go z tyłu obudowy. Bardziej spektakularna wydaje się być jednak rozdzielczość na jakiej możemy pracować. 2560x1440 pikseli to idealna przestrzeń robocza nie tylko do pracy na wielu okienkach jednocześnie, ale również do edycji filmów, tworzenia muzyki itp. Mniejszy, 21,5-calowy iMac z kolei pracuje w rozdzielczości 1920x1080 pikseli. Jest to i tak dużo, ale to tylko 56% pikseli, którymi dysponujemy w większym bracie.

W zestawie z iMakiem otrzymamy bezprzewodową myszkę Apple Magic Mouse. W przeciwieństwie do tradycyjnych gryzoni, w Magic Mouse przyciski i kółka do przewijania zostały zastąpione jednolitą powierzchnią Multi-Touch, która pokrywa całą górną część myszy. Gładzik pozwala nie tylko na wykonywanie kliknięć, ale umożliwia również nawigację w aplikacjach i systemie przy pomocy intuicyjnych gestów palcami. Przykładowo by zmienić stronę dokumentu tekstowego wystarczy przesuwać po gładziku jeden palec w lewo lub prawo. Aby poruszać się pomiędzy aplikacjami uruchomionymi w trybie pełnoekranowym dostępnym w systemie Lion, należy wykonać tą samą czynność, tylko w tym wypadku należy posłużyć się dwoma palcami. Apple Magic Mouse to dobrze wykonana i wygodnie wyprofilowana myszka, która w połączeniu z systemem Mac OS sprawia dużo frajdy przy codziennym korzystaniu z systemu i aplikacji.

Obok myszki nie mogło też zabraknąć bezprzewodowej klawiatury Apple, która podobnie jak cały iMac zajmuje niewielką powierzchnię na biurku jednocześnie dostarczając pełnowymiarową klawiaturę z 78 przyciskami, w tym 12 przyciskami funkcyjnymi. Pozwalają one wywołać błyskawicznie kilka funkcji systemu Mac OS w tym aplikacji Exposé czy Dashboard. Stal, aluminium i wyspowe przyciski sprawiają, że komponuje się ona z całym zestawem niezwykle harmonijnym, wyglądając nowocześnie. Z samej klawiatury korzysta się bardzo komfortowo i wygodnie. Klawisze reagują na naciśniecie dokładnie tak jakbyśmy tego oczekiwali — szybko i bez większych oporów. Klawiatura wymaga do pracy dwóch akumulatorków AA. W starszych iMakach problemem był czas pracy na bateriach —- tu nie ma jednak co się obawiać o ich szybkie zużycie, ponieważ klawiatura ma dopracowany system zarządzania zasilaniem.

Przyjaciel niezwykle kontaktowy

Wszystkie porty oferowane przez urządzenie dostępne są z tyłu obudowy. Patrząc od lewej strony znajdziemy tam kolejno dwa wyjścia audio, cztery porty USB 2.0, port FireWire 800, dwa porty Thunderbolt i gniazdo Gigabit Ethernet. Nowością w tej generacji iMaków jest zastosowanie technologii Thunderbolt, która prawdopodobnie zdominuje w przeciągu najbliższych lat rynek aktualnych magistrali, takich jak USB, FireWire czy HDMI. Apple zdecydowało się jako pierwsze wprowadzić do swoich urządzeń tą przełomową technologię Intela. Na czym polega jej rewolucyjność? Przede wszystkim Thunderbolt umożliwia korzystanie na jednym złączu z dwóch kanałów o przepustowości do 10 Gb/s w obu kierunkach. Oznacza to, że transfer osiągany za pomocą tego interfejsu jest dwukrotnie szybszy od magistrali USB 3.0, dwadzieścia razy szybszy od interfejsu USB 2.0 i do 12 razy szybszy niż w przypadku korzystania z interfejsu FireWire 800. Jego zalety nie kończą się jednak na samej przepustowości. Do jednego portu Thunderbolt można podłączyć kaskadowo aż do sześciu urządzeń oraz monitor. Nic nie stoi również na przeszkodzie by wykorzystać go jako źródło zasilania urządzeń peryferyjnych o poborze mocy do 10W czy też złącza, w które możemy wpiąć monitor z wejściem Mini DisplayPort. iMac 27" oferuje aż dwa taki porty - po prostu smerfastycznie!

Niestety umieszczenie portów z tyłu obudowy wiąże się z utrudnionym dostępem. By podłączyć jakiekolwiek urządzenie musimy albo obrócić obudowę pod kątem albo porostu wstać z krzesła i obejść komputer. Podłączenie np. zewnętrznego dysk siedząc z przodu urządzenia graniczy prawie z cudem. Nie możemy jednak zapomnieć, że dzięki takiemu rozwiązaniu przedni panel jest nieskazitelnie gładki i elegancki. Coś kosztem czegoś. Dużo mniejszym problemem jest dostęp do napędu optycznego i czytnika kart. Z prawej strony obudowy znajdziemy szczelinowy napęd SuperDrive obsługujący płyty dwuwarstwowe (DVD±R DL/DVD±RW/CD-RW). Tuż pod nim znajduje się gniazdo kart SD, obsługujące standardy SD, SDHC i SDXC.

iMac wyposażony został również w kamerę internetową FaceTime HD. Wbudowana jest ona w górną część ekranu i umożliwia przeprowadzanie wideorozmów w rozdzielczości do 720p. Jakość obrazu jest bardzo dobra, a dzięki aplikacji FaceTime dostępnej na platformę Mac OS i iOS możliwe jest prowadzenie rozmów wideo ze znajomymi korzystającymi z iPadów 2, telefonów iPhone 4, nowych iPodów Touch lub innych komputerów Mac. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, by wykorzystać ją do prowadzenia rozmów za pośrednictwem Skype, robienia zdjęć czy nagrywania filmików na YouTube. Wbudowany mikrofon pozwala na rejestrowanie wyraźnego dźwięku, a głośniki znajdujące się w dolnej części obudowy dobrze przenoszą niskie częstotliwości generując czyste dźwięki.

Uśpiona bestia

iMac to nie tylko ergonomia i ładny, nowoczesny wygląd. W środku znajdziemy całkiem wydajny czterordzeniowy procesor Intel Core i5-2500S 2,7 GHz z 6 MB wbudowanej współdzielonej pamięci podręcznej L3. Procesor nie wspiera technologii Intel Hyper-Threading co przekłada się na to, że obsługuje on cztery wątki, a nie osiem. Wspiera za to technologię Turbo Boost, która automatycznie zwiększa (chwilowo) częstotliwość taktowania aktywnych rdzeni do 3,7 GHz. Zmiana częstotliwości taktowania rdzenia odbywa się niezauważalnie dla użytkownika i oczywiście wpływa na zwiększenie mocy obliczeniowej komputera. Jako że w redakcji posiadamy iMaka z końca 2009 roku, postanowiłem również sprawdzić jak duża różnica jest pomiędzy konfiguracją z procesorem Intel Core 2 Duo 3,06 GHz, a dostępnym w testowanym przeze mnie iMaku. Większego zaskoczenia nie było — konfiguracja z Core i5 zdobyła 2,5-krotnie więcej punktów w teście aplikacji Cinebench. Warto tutaj jeszcze wspomnieć, że nie jesteśmy ograniczeni tylko do wyboru iMaka z procesorem serii i5. Bardziej wymagający użytkownicy mogą zamówić konfigurację z jeszcze mocniejszym, czterordzeniowym procesorem Intel Core i7-2600 3,4 GHz z obsługą Hyper-Threading.

Jeśli chodzi o układ graficzny, to do dyspozycji oddano nam kartę AMD Radeon HD 6770M z 512 MB pamięci GDDR5. Układ ten, mimo że należy do rodziny mobilnych, sprawuje się bardzo dobrze. Swoją wydajnością przewyższa m.in. takie chipy jak NVIDIA GeForce GT 540M. Opcjonalnie mamy możliwość zamówienia konfiguracji z procesorem graficznym AMD Radeon HD 6970M z aż 2 GB RAM.

Duża moc obliczeniowa wiąże się często z generowaniem dużego hałasu. Ekran komputera iMac ma format panoramiczny, a dzięki temu najgorętsze podzespoły (procesor, karta graficzna) udało się oddalić od siebie. Dzięki temu wnętrze komputera iMac nie rozgrzewa się nadmiernie, a trzy wentylatory chłodzące komputera działają bardzo cicho. Niejednokrotnie odchodząc od komputera nie byłem pewien czy monitor przełączył się w tryb oszczędności czy ktoś wyłączył mi komputer.

Niestety największą wadą komputera iMac są wybitnie ograniczone możliwości modernizacji. Jedynym elementem, do którego mamy prosty dostęp, jest pamięć RAM. Znajduje się ona w dolnej części monitora, rozdzielając szczeliny głośnikowe. Wymiana innych komponentów takich jak dysk twardy czy procesor wymaga nie lada umiejętności i odpowiedniego sprzętu. By dostać się do wnętrza komputera musimy m. in. skorzystać ze specjalnych przyssawek by ściągnąć ekran, a następnie wygiąć odpowiednio spinacz by pokonać kolejny poziom zabezpieczeń. Cała operacja nie tylko brzmi jak z filmu, ale też jest kaskaderką w rzeczywistości.

Oprogramowanie

Produkty spod znaku nadgryzionego jabłka nie odniosły by tak dużego sukcesu, gdyby nie oprogramowanie im towarzyszące. iMac dostarczany jest z systemem Mac OS X Lion (edycja 64-bitowa) gotowym do natychmiastowej pracy. Najnowsze wydanie systemu Mac OS X poza zmianami w interfejsie użytkownika, takie jak szare ikonki Findera, prostokątne przyciski, paski przewijania czy nowa czcionka, do iOS upodabnia również nowa aplikacja — Launchpad — wierna kopia ekranu domowego iPada. Dodatkowo gesty wielodotykowe, których używać można do obsługi systemu (na urządzeniach posiadających touchpady), zostały ujednolicone z tymi znanymi z iOS. Programy mają możliwość pracy w natywnym trybie pełnoekranowym. Exposé, Spaces i Dashboard zostały połączone w Mission Control — aplikację pozwalającą jednocześnie na zarządzanie oknami i biurkami, oraz pozwalającą na przejście do Dashboarda. Ciekawa nowością jest grupowanie okien jednej aplikacji w widoku wszystkich programów. Dla lepszej czytelności każda grupa została opatrzona odpowiednią ikoną.

Przechodząc do preinstalowanych aplikacji, przede wszystkim muszę wspomnieć dostępność pakietu iLife '11, w skład którego wchodzą aplikacje przeznaczone do pracy ze zdjęciami, filmami i muzyką. W aplikacji iPhoto możemy przeglądać, edytować i udostępniać importowane fotografie. iMovie to narzędzie przeznaczone do prostego i szybkiego tworzenia filmów z wakacji, wycieczek itp. Z kolei GarageBand to aplikacja do tworzenia muzyki i nauki gry na gitarze oraz instrumentach klawiszowych. Każda z tych aplikacji oferuje możliwość pracy w trybie pełnoekranowym zaimplementowanym w systemie Mac OS X 10.7.

iMac nie jest platformą stworzoną do gier. Większość producentów wydaje swoje produkcje albo na konsole, albo na system Windows. Oczywiście nie jest tak, że na platformę Mac OS nie znajdziemy żadnych gier. Jeśli tylko nabierzemy ochoty możemy pograć natywnie chociażby w takie pozycje jak Lego Batman, Civilization V, Colin McRae DiRT 2, Call of Duty 4, Half-Life 2, Portal czy StarCraft II. Nie jest to jednak wybór, który chociaż byłby porównywalny do oferty znanej z komputerów PC. System Mac OS zainstalowany na 27" iMaku sprawdzi się jednak dużo bardziej w pracy z Photoshopem, aplikacjami do edycji wideo czy tworzenia muzyki.

Riassunto

iMac to urządzenie, które śmiało można określić mianem wzorcowego komputera stacjonarnego „all-in-one”. Nie jest to jednak komputer pozbawiony słabości. Brak możliwości prostej modernizacji podzespołów, umieszczenie portów z tyłu obudowy i cena to dla mnie największe wady tego rozwiązania. Należy jednak pamiętać, że iMac to komputer bardzo dopracowany, wydajny no i – co nie jest bez znaczenia – szalenie estetyczny. Nie da się kupić w rozsądniej cenie równie dobrze wykonanego kawałka sprzętu. Przynajmniej ja jeszcze takiego nie spotkałem.

Niewątpliwie największa zaletą iMaka jest duży ekran z bardzo nasyconymi barwami oraz stosunkowo niewielka przestrzeń jaką zajmuje na biurku. Komputer posiada wydajny procesor i niezłą kartę graficzną, która pozwoli nie tylko cieszyć się z ogólnie pojętych multimediów, ale również pograć w gry przy w miarę przyzwoitym detalach. Bezprzewodowa myszka i klawiatura dołączone do zestawu świetnie komponują się z komputerem i dodatkowo pozwalają zachować harmonię panującą na biurku. Oczywiście nie bez znaczenia jest cisza towarzysząca codziennej pracy z komputerem, oraz dostępność aż dwóch ultraszybkich portów Thunderbolt. iMac 27" kosztuje w granicach 7000 zł brutto. Nie jest to mało, jednak z doświadczenia wiem, że zakupując takie urządzenie dostajemy produkt na lata. Jedyna rzecz, która może sprawić, że nabierzemy ochoty zmienić iMaka na nowszy model, jest chęć aktualizacji takich komponentów jak karta graficzna czy procesor na bardziej wydajne. iMac to idealny komputer zarówno do biura jak i do naszego zaplecza domowego.

© dobreprogramy