Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Przegląd linuksowych desktopów (prawie) świeżym okiem

Przez ostatnie dwa lata miałem dość znikomy kontakt z Linuksem, na szczęście nadarzyła się sposobna chwila do uporządkowania spraw IT w domu i oto znów mogę korzystać z mojego ulubionego systemu operacyjnego. Żeby się przekonać, co zmieniło się przez te lata w linuksowych środowiskach graficznych dość ostro testowałem różne dystrybucje. Podstawowym systemem z którego korzystamy obecnie w domu jest Ubuntu 15.04 z Unity. Oprócz tego mam wydzielone miejsce na dysku, na którym przewijają się przez kilka dni różne systemy, z różnymi środowiskami graficznymi. Kilka z nich - bardzo subiektywnie - opisałem poniżej.

1. Gnome 3.16

Tę wersję środowiska graficznego wypróbowałem w dwóch dystrybucjach. O ile podstawowe doświadczenie użytkowania było podobne, to wrażenie użytkowania było mimo wszystko odmienne.

a) Debian testing (Strech)

Debiana używałem jako głównej dystrybucji przez kilka lat, wiedziałem więc z grubsza czego się można spodziewać. Przyznam jednak, że straciłem serce do tej dystrybucji. O samym środowisku za chwilę, najpierw kilka uwag o dystrybucji.
Miałem do niej w tej edycji trzy podejścia: 1) Próba instalacji netinstall w wersji testing w ogóle się nie powiodła. 2) Instalacja stable netinstall się co prawda udała, ale po aktualizacji do testinga instalacja środowiska graficznego się nie powiodła. 3) Instalacja stable z Gnomem i aktualizacja do testinga wreszcie się udała. Środowisko było zainstalowane na ubogo ( pakiet gnome-core), chcąc to poprawić zrobiłem ogromny błąd - zainstalowałem pakiet gnome-full. Dzięki temu w systemie znalazło się mnóstwo niepotrzebnych programów, brakowało jednak np. pakietu z motywami do gtk2, dzięki czemu okna w Firefoksie i Synapticu wyglądały jak żywcem przeniesione z Windowsa 95. Jeszcze taki mały szczegół - niektóre pakiety, na przykład nautilus były w wersji 3.14. Do teraz aktualna wersja nie trafiła nawet do unstable. Niemniej Debian jest bardzo stabilny. Ani razu żaden program się nie wyłożył i wszystko działało jak należy.
Podsumowując:

r   e   k   l   a   m   a

  • Stabilność: 6/6
  • Wygląd: 3/6
  • Funkcjonalność i wygoda: 3/6

b) Fedora 22

Ponieważ nie chciałem przekładać moich negatywnych doświadczeń z Debianem na Gnome jako takie, zainstalowałem Fedorę 22. Był to mój pierwszy kontakt z tą dystrybucją i uważam go za ogólnie ciekawe doświadczenie (o tym może innym razem).
Sam Gnome 3.16 out of boxwygląda o niebo lepiej niż w Debianie. Sympatycznym gestem jest wyświetlanie pomocy z dobrze nagranymi filmami instruktażowymi do nowego środowiska. Gnome 3 ma kilka ciekawych funkcji: Wyszukiwanie treści po wciśnięciu "meta" dużo szybciej niż w Ubuntu, w ogóle środowisko jest na moim niezbyt mocnym laptopie żwawe. Dobrze działają efekty środowiska, mimo że mam zintegrowaną kartę Intela.
Domyślny program konfiguracyjny jest dość ubogi, ale gnome-tweak-tool pozwala obejść tę trudność. Filozofia powłoki jest dość ciekawa, chociaż po doświadczeniu z Windowsem - niezbyt intuicyjna. Z usterek czy wad mógłbym wymienić:
dość toporne i brzydkie ikony w górnym pasku (trójpak: sieć, dźwięk, bateria), przeciętne narzędzia podstawowe (nautilus, evince, shotwell). Największym defektem wizualnym jest jednak OLBRZYMI i absolutnie dysfunkcjonalny pasek tytułowy okien. Można go zmniejszyć, ale niestety na piechotę. Na stabilność nie można narzekać, chociaż raz Firefoks i raz Gnome-Tweak bez żadnego ostrzeżenia czy próby wysyłania raportu o błędzie się zamknął (co chyba jest winą Fedory, a nie Gnome).


  • Stabilność: 5/6
  • Wygląd: 5/6
  • Funkcjonalność i wygoda: 5/6

2. KDE Plasma 5.3 - Kubuntu 15.04

KDE przez długi czas było moim ulubionym środowiskiem graficznym. Używałem go od wersji 4.0 (co było nieco masochistyczne). Widzę, jak dużo pozytywnych zmian zaszło do wersji 5.3 i jestem pod wielkim wrażeniem. Podstawowe narzędzia biją na głowę inne środowiska: dolphin jest wybitnie wygodnym i użytecznym menedżerem plików (boczne panele, praca na konsoli w zagnieżdżonym oknie, konfigurowalność to tylko kilka zalet); Okular potrafi w łatwy sposób zapisywać zaznaczenie w pdf jako plik graficzny, z czym evince nie daje sobie rady. Samo środowisko z motywem Breeze jest po prostu piękne. Filozofia pulpitu jest raczej klasyczna: panel z przyciskiem menu, listą okien i dodatkami w zasobniku. Z problemów póki co są w moim odczuciu dwa, oba (niestety!) dość poważne. Pierwszy to stabilność. Aby zainstalować Plasmę 5.3 w Ubuntu należy użyć repozytorium backport, co mówi samo o sobie. Kilka razy doświadczyłem nagłego, a nie spodziewanego zgonu Plasmy. Drugi - być może związany z moim sprzętem - dotyczy rendergingu czcionek. Nawet po wykonaniu większości porad z internetu, wymuszania DPI i antyaliasingu, miałem wrażenie, że czcionki są rozmazane i szybko męczą wzrok. Jeżeli do wersji 15.10 uda się poprawić stabilność i wygląd czcionek, myślę, że Kubuntu może być kuszącą propozycją.


  • Stabilność: 4/6
  • Wygląd: 6-/6
  • Funkcjonalność i wygoda: 7/6 ;-)

3. Unity - Ubuntu 15.04

Ubuntu jest naszym domowym podstawowym systemem operacyjnym. Widzę, że chociaż zmiany od wersji 13.04 w samym Unity nie były rewolucyjne, to system jest coraz bardziej dopieszczony i graficznie spójny. Nawet tak drobne elementy, jak wpisujący się temat graficzny kolor tła w GRUBie czy terminalu robią wrażenie. Boczny pasek - przynajmniej na laptopie oznacza wygodę. Środowisko jest proste i bardzo, bardzo intuicyjne. Nawet moja żona - całkowicie nietechniczny użytkownik - zupełnie naturalnie powróciła do Ubuntu, co dobitnie świadczy o jego prostocie.
Środowisko wydaje się odrobinę wolniejsze od Gnome (zwłaszcza wyszukiwanie w dashu), ale nie jest to wielka różnica. Wszystko, co jest wymagane do normalnego codziennego użytkowania, działa naprawdę od razu po instalacji. Mając tak zapewnioną bazę można się bawić z dłubaniną w systemie. Oczywiście minusem będzie domyślnie włączone wyszukiwanie w Amazonie, na szczęście do wyłączenia jednym kliknięciem. Stabilność jak w Debianie - nie doświadczyłem ani jednej trudności w tym zakresie.

Generalnie - Ubuntu odzyskało mój komputer, a ja znów odkryłem, że chociaż system operacyjny jest tylko narzędziem, to z tego akurat narzędzia korzysta się z przyjemnością.


  • Stabilność: 6/6
  • Wygląd: 5+/6
  • Funkcjonalność i wygoda: 6/6

PS. Wiem, że jest też wiele innych środowisk graficznych, ale część z nich to zmumifikowane KDE i GNOME z nierozwijanych wersji, a Cinnamon mnie nie zachwycił. Po prostu. 

linux

Komentarze