Pierwszy taki laptop miałby pojawić się na rynku już napoczątku 2016 roku. Xiaomi wstępnie porozumiało się już zSamsungiem w kwestii dostarczenia układów pamięci, a porozumienieto może zostać rozszerzone także na dostawy wyświetlaczy. Trwajątakże rozmowy z producentami sprzętu takimi jak Inventec i Foxconn.
To samo nie jest jednak szczególnie zaskakujące. Jednaktajwański serwis DigiTimes, powołując się na swoje źródła wbranży, przedstawił nowe informacje: powstający laptop ma mieć15-calowy wyświetlacz, jego cena detaliczna wynieść ma 2999renminbi (ok. 1778 zł), i co najciekawsze – nie będzie na nimWindows. Xiaomi zdecydowało się na linuksowy system operacyjny.
Zastanawia tu jedna kwestia. Do tej pory nie wiadomo nic na tematzastosowanego procesora, a w chińskiej Sieci mówi się, jakoby wgrę wchodziła maszyna z procesorem AMD Carizzo, ale pojawiają sięjeszcze dziwniejsze teorie, mówiące o rezygnacji z architekturyx86. Laptop Xiaomi mógłby być napędzany procesorem ARM, a nawetMIPS. To bardzo ryzykowne koncepcje – nawet na Linuksa większośćwłasnościowego oprogramowania (takiego jak np. Flash, Skype, Steamczy WPS Office) jest dostępna tylko dla architektury x86.
Jedno jest pewne: w Chinach plany Xiaomi traktują poważnie.Tamtejsi analitycy już szacują, że najwięcej na tym stracić możeobecny lider tamtejszego rynku laptopów, czyli Lenovo, mające w nimdziś udział na poziomie 20-25%.