Szef studia Frederik Schreiber jest w stu procentach pewny, że robi z ekipą z Duke Nukem: Mass Destruction to, co im było wolno. Zanim rozpoczęli prace upewnili się na wszystkie możliwe sposoby, iż mają prawo do wykorzystania licencji. Jasne, Gearbox twierdzi inaczej, a nawet ludzie z 3D Realms wypowiedzieli się w temacie na korzyść obecnych właścicieli Duke'a, jednak przekonania osób z Interceptora to nie zmienia. Sprawa w sądzie opóźni pojawienie się tytułu na rynku, jednak w ogólnym rozrachunku pozew ponoć zupełnie obecnego szefostwa nie rusza. W dzisiejszych czasach można się procesować o byle co, a oni niby naprawdę dogłębnie zbadali wcześniej całą sprawę.
W przeciągu najbliższego miesiąca powinniśmy poznać szczegóły spornego projektu RPG. Interceptor ma nadzieję, że w międzyczasie uda się zespołowi dogadać z Gearbox.