Informatorzy twierdzą, że trzech z 20 najbardziej wpływowych inwestorów chętnie uwolniłoby radę nadzorczą od obecności współzałożyciela firmy. Ich zdaniem Gates, posiadający obecnie 4,5% udziałów w firmie i będący jej najbardziej znaczącym udziałowcem, może skutecznie blokować nowe pomysły na posiedzeniach. Zmiana CEO jest doskonałym momentem na zmianę kierunku rozwoju firmy, ale można odnieść wrażenie, że w oczach reszty rady już sama obecność Gatesa pośród nich jest ogromną przeszkodą w podejmowaniu odważniejszych decyzji.
Moc decyzyjna Gatesa, jaką obdarzają go posiadane udziały, maleje z każdym rokiem i już za 5 lat będzie zerowy, jako że zobowiązał się on do sprzedaży 80 milionów udziałów każdego roku. Pozostaje jednak jeszcze inny rodzaj wpływu, jaki ma jego osoba, bardziej osobisty, bazujący na autorytecie i reputacji. Niektórzy analitycy popierają ten pomysł i nawet podkreślają, że teraz jest dobry moment na porzucenie Gatesa.