iPhone spadł z najwyższej karuzeli świata i nic mu się nie stało. Cuda się zdarzają?

iPhone spadł z najwyższej karuzeli świata i nic mu się nie stało. Cuda się zdarzają?
17.07.2018 13:09
Nico Kaiser, CC, Flickr
Nico Kaiser, CC, Flickr

iPhone nie kojarzy nam się z solidną konstrukcją, ale przypadek z lunaparku w Orlando może zmienić nasze pojęcie o smartfonach z jabłkiem. iPhone 7 Plus spadł z najwyższej karuzeli świata. Nic mu się nie stało i bezpiecznie wrócił do właścicielki. Takie rzeczy nie zdarzają się codziennie.

Trudno powiedzieć czy to szczęście, cud czy zaleta solidnej konstrukcji. Turystka nagrywała film z przejażdżki na karuzeli StarFlyer w Orlando, otwartej w ubiegłym miesiącu. Smartfon wypadł jej z dłoni i upadł na ziemię z wysokości niecałych 137 metrów (450 stóp). Smartfon nagrywał przez cały czas, mamy więc możliwość obejrzenia całkiem ciekawego filmu, zwłaszcza że wylądował aparatem do góry i uchwycił karuzelę, z której został upuszczony.

iPhone Survives Fall From World’s Tallest StarFlyer

Najciekawsze jest jednak to, że smartfon po lądowaniu wciąż działał i miał się całkiem nieźle. Obeszło się bez stłuczonego ekranu czy innych poważnych usterek. Oczywiście na obudowie widać ślad po upadku, ale jak na lot z tej wysokości, to minimalne uszkodzenia. Warto tu dodać, że smartfon nie miał żadnego futerału ani szkła ochronnego. Nie raz widzieliśmy telefony, które pękały upuszczone z wysokości metra albo od chociażby samego noszenia w kieszeni.

Po zakończeniu przejażdżki właścicielka odnalazła swoją zgubę dzięki aplikacji Find my iPhone. Wyobraźcie sobie jej zaskoczenie, gdy znalazła go w bardzo dobrym stanie i z ekranem w jednym kawałku. Gazecie lokalnej z Orlando powiedziała, że to prawdziwy cud. Kobieta miała więcej szczęścia niż rozumu. Kolejnym cudem jest to, że rozpędzony smartfon nie zrobił krzywdy nikomu w pobliżu karuzeli.

Równie zaskakujące okazało się to, że aplikacja aparatu przez cały czas nagrywała film. Materiał ze środowej przejażdżki został udostępniony na Facebooku, gdzie zdobył sporą popularność – do piątku został wyświetlony 5 tysięcy razy, jego kopia na YouTube jest już blisko 100 tys. wyświetleń.

Tymczasem obsługa lunaparku zaostrzyła kontrole. Zakaz zabierania na przejażdżkę przedmiotów, które mogą wypaść z karuzeli obowiązuje od dawna. Czapki, klapki, klucze i smartfony można zostawić w przechowalni przy wejściu na karuzelę, ale zdarza się, że ktoś ten zakaz złamie, jak właścicielka szczęśliwego iPhone'a. Od środowego wypadku pracownicy Magical Midway Thrill Park wyraźniej instruują gości, żeby nie zabierali ze sobą żadnych gadżetów na karuzelę.

Programy

Aktualizacje
Aktualizacje
Nowości
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (56)