Jak promować gry indie? Paradigm zdobył rozgłos na plecach piratów

Strona głównaJak promować gry indie? Paradigm zdobył rozgłos na plecach piratów
27.06.2017 11:07
Jak promować gry indie? Paradigm zdobył rozgłos na plecach piratów

Znacie grę Paradigm? Pewnie nie. Do wczoraj my też jej nieznaliśmy. Surrealistyczne przygody przystojnego mutanta wpostapokaliptycznym, wschodnioeuropejskim kraju Krusz przypominajązłote lata 16-bitowych gier na Amigę. W czasach kosztujących grubemiliony gier AAA, które nic poza coraz bardziej fotorealistycznągrafiką nie potrafią zaoferować, prawdziwa perełka. Jak na gręindie jednak nie najtańsza – autor chce za nią 15 dolarów. Nochyba że nie macie 15 dolarów. Wtedy możecie pograć sobie zadarmo.

Paradigm - Release Trailer

Jacob Janerka, twórca Paradigma (któremu w pracach pomagałjedynie jeden muzyk), nie spodziewał się chyba, że jego oferowanana Steamie i w paczkach Humble Bundle gra tak szybko znajdzie uznaniepiratów. Kilka dni po premierze, na Zatoce Piratów pojawiła sięzłamana wersja – robota niewielkiej crackerskiej grupy DOGE.

Programista nie rozpaczał, nie przeklinał, zrobił coś zupełnieinnego. W komentarzu pod torrentem napisał:

[quote]Hej wszyscy, jestem Jacob, twórca Paradigma. Wiem, że wielu zwas nie stać na tę grę i cieszę się, że wciąż możecie w niązagrać. Jeśli się wam podoba, powiedzcie znajomym, a może nawetzastanówcie się nad kupieniem jej w przyszłości. Oto kilkadziałających kluczy!

[/quote]Udostępnione przez Janerkę klucze pozwalały aktywować grę wwersjach na Windowsa, macOS-a i Linuksa. Autor gry zdobył w tensposób wielki rozgłos w Sieci – na Reddicie pełno jestkomentarzypochwalających jego śmiałość i zrozumienie sytuacji, w jakiejjest wielu mniej zamożnych ludzi.

To zrozumienie nie wzięło się jednak znikąd. Janerka przyznał,że sam wielokrotnie piracił gry, więc nie może potępiać nikogo,kto spiraci jego grę. Po prostu miło mu będzie, jeśli ktośParadigma kupi. A takich, których na grę nie stać jest przecieżwielu – to ludzie z Trzeciego Świata, nastolatki żyjące zeskromnym kieszonkowym.

Marketing? Oczywiście, i to bardzo tani. Niemniej jednak jest toteż wskazanie kierunku dla całej branży gier indie, gdzie zdobycieuznania i rozgłosu wcale nie jest łatwe, a większość projektówkończy się porażką, stratązainwestowanego w grę czasu i pieniędzy. W świecie niezależnychproducentów jedynie ułamek procenta jest w stanie sprzedać więcejniż kilka tysięcy kopii, czyniąc tworzenie „indyków” poprostu kosztownym hobby.

Programy

Aktualizacje
Aktualizacje
Nowości
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (13)