Jakie będą laptopy za 30 lat? Polacy odpowiadają

Jakie będą laptopy za 30 lat? Polacy odpowiadają05.12.2019 15:57
fot. Shutterstock.com
fot. Shutterstock.com

Obudowa o grubości żyletki, wyświetlacze holograficzne, a nawet sterowanie za pomocą impulsów nerwowych – tak Polacy wyobrażają sobie notebooki za trzy dekady. Laptopy przyszłości, które na drodze badania ankietowego usiłuje zdefiniować firma Asus.

W tym roku Asus obchodzi 30-lecie istnienia na rynku. To okres, w którym wyewoluował z garażowego producenta płyt głównych do jednego z największych na świecie dostawców desktopów i notebooków. Patrząc od strony produktowej, jubileusz został ukoronowany dwuekranowym laptopem Zenbook Pro Duo. Ale co z planami na kolejnych 30 lat? Tu odpowiedzi ma dostarczyć badanie ankietowe zlecone firmie analitycznej Nielsen.

Grupę ponad 1,5 tys. dorosłych Polaków zapytano o to, jak wyobrażają sobie laptop przyszłości. Zarówno w ciągu najbliższych 5 lat, jak i przyszłych trzech dekad. Odpowiedzi są, cóż, miejscami naprawdę intrygujące. Zresztą, sami spójrzcie.

350328002166738324

Uwolnić się od kabli

Nikt nie lubi plątaniny przewodów. Świadczy o tym coraz większe zapotrzebowanie na bezprzewodowe myszki czy słuchawki. Ale jednego kabla pozbyć się w prosty sposób nie można. Chodzi oczywiście o ten prowadzący do gniazdka elektrycznego. Ładowanie indukcyjne to tylko półśrodek, który wymaga umieszczenia urządzenia na specjalnie przygotowanej podstawce z cewką. Mimo wszystko respondenci nie mają wątpliwości: prawdziwie bezprzewodowe ładowanie to obiekt pożądania numer jeden już w krótszej perspektywie.

Nawiasem mówiąc, wcale nie jest to takie oderwane od rzeczywistości. Naukowcy z Massachusetts Institute of Technology, kultowego MIT, prowadzą obecnie badania nad tzw. WiTricity; technologią ładowania bezprzewodowego z użyciem zjawiska rezonansu. Co prawda może to nieco przypominać indukcję, ale umożliwia wymianę energii na znacznie większe odległości. Liczone tym razem w metrach, a nie centymetrach.

Więcej wyświetlaczy

Niemniej, otrzymawszy pytanie o zmiany spodziewane, Polacy okazali się wyraźnie bardziej powściągliwi. Myśląc o najbliższych latach, aż 73 proc. oczekuje usprawnień w dziedzinie synchronizacji laptopa z innymi urządzeniami domowymi. Druga w kolejce z wynikiem 69 proc. jest poprawa czasu pracy na baterii, a dopiero trzecie – ładowanie bezprzewodowe (67 proc.).

Wizualizując, stawiasz w kuchni lodówkę i możesz z poziomu znajdującego się pod ręką laptopa regulować temperaturę w jej wnętrzu. To jak najbardziej możliwe, patrząc z technicznego punktu widzenia. Producentom pozostaje tylko wdrożyć odpowiednie sterowniki.

Dalsze lokaty tym bardziej nie szokują: 64 proc. oczekuje zastąpienia klawiatury ekranem, 60 proc. – usunięcia ramki, a 48 proc. – dołożenia drugiego wyświetlacza. Nic odkrywczego ani rewolucyjnego, można by rzec. Oczywiście tłumaczy, skąd u producentów ciąg do drugiego panelu.

350328002167131540

Cienki jak żyletka, sterowany myślami

Siłą rzeczy bardziej do wyobraźni uderza wizja dalszej przyszłości. Aż 59 proc. Polaków spodziewa się, że w ciągu 30 lat będą mogli sterować komputerem całkowicie bezdotykowo, z wykorzystaniem śledzenia wzroku. Zbliżona jest też liczba osób (po 58 proc.) opowiadających się za zaawansowanymi urządzeniami hybrydowymi, o wymiarach jednostki zasadniczej zbliżonych do kartki, a także ekranami holograficznymi. Nieco mniej (55 proc.) chciałoby laptop zwinąć w rulon.

Idąc dalej, 49 proc. wyobraża sobie laptop przyszłości jako gogle VR z oddzielną klawiaturą. Wreszcie, 44 proc. idzie na całość, sugerując sterowanie komputerem przy pomocy impulsów nerwowych.

350328002167328148

Trochę paradoksalnie, większość z tych pomysłów naprawdę nie brzmi jak science fiction. System śledzenia wzroku, nazwany Tobii, można znaleźć już teraz w topowych modelach laptopów dla graczy. Pozwala ruchem gałek ocznych wskazywać zawartość na ekranie i jest zaimplementowany w kilku grach, na przykład Deus Ex: Mankind Divided.

Tak samo nikogo nie szokują coraz smuklejsze urządzenia hybrydowe, choć do grubości kartki im daleko. Weźmy za przykład takiego Microsoft Surface Pro 7 - komputer zaszyty w obudowie tabletu. Nie wspominając już o goglach wirtualnej rzeczywistości, które są powszechnie dostępne i dysponując kilkoma tysiącami złotych, od ręki można je nabyć.

Badania nad wyświetlaczami holograficznymi cały czas trwają. Pewne sukcesy w tej dziedzinie odnieśli nawet naukowcy z gdańskiego Laboratorium Przetwarzania Obrazu i Dźwięku (LPOD). Udało im się przeprowadzić projekcję obrazu 3D w przestrzeni.

30 lat później

Gorzej z wszelkiej maści pomysłami dotyczącymi elastyczności i składania. Wiadomo, że ekran diodowy można uczynić elastycznym (patrz. Galaxy Fold). Problemem staje się krzem wykorzystywany do produkcji układów scalonych. Równie abstrakcyjnie brzmi sterowanie myślami. Obecne badania idą raczej w kierunku bardziej oczywistym, a mianowicie odczytywania impulsów nerwowych z kończyn. To jednak to, co wiemy dzisiaj.

Za 30 lat może być zupełnie inaczej. Gdyby trzy dekady temu ktoś opowiadał o komputerze z ekranem dotykowym, mieszczącym się w kieszeni, który dodatkowo wykonuje świetne zdjęcia, to ludzie złapaliby się za głowę. Dziś w krajach rozwiniętych smartfona ma niemal każdy.

Pełne wyniki badania Asus i Nielsen dostępne są pod tym adresem. Znajdują się tam także odpowiedzi na pytania dotyczące podejścia Polaków do kwestii wielozadaniowości.

Programy

Aktualizacje
Aktualizacje
Nowości
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (78)