Jak to zwykle w wypadku nowych linuksowych wydań bywa, dostajemymnóstwo zaktualizowanych pakietów systemowych i preinstalowanychaplikacji. Kernel 4.9.18 czy systemd 232 nie należą może donajnowszych, ale nie po to przecież się Kali instaluje. Dostajemynajświeższe wersje takich narzędzi jak 0phrack, ZAP, HackRF,Wmiexec, Freeradius-WPE, Wireshark, hashcat, nmap, WPScan,fern-wifi-cracker, EyeWitness, p0f, maltegoce, gobuster czy commix.
Najciekawszą nowością jest jednak wprowadzenie sterowników doczipsetu radiowego RTL8812AU, zmodyfikowanych oczywiście tak, abydopuszczać wstrzykiwanie pakietów. To chyba pierwsze sterowniki dlastandardu 802.11ac, które pozwalają na coś takiego. W połączeniuz modułami Wi-Fi takimi jak np. AlfaAWUS036ACH, nowy Kali Linux staje się nieocenioną bronią whakerskim arsenale.
Posiadacze kart Nvidii powinni być zadowoleni z możliwości,jakie nowa wersja systemu daje w zakresie łamania haseł. Znacznieulepszono bowiem instalacjęwłasnościowych sterowników, bez problemu działa framework CUDA, akorzystać z niego mogą takie narzędzia jak hashcat czy pyrit. Tojednak nie wszystko – czemu ograniczać się tylko do lokalnychkart, skoro można skorzystać z chmurobliczeniowych z instancjami GPU? Do dyspozycji mamy terazspecjalne obrazy Kali dla chmur Amazon EC2 i Microsoft Azure – wniespełna minutę pozwalają one uruchomić crackerskie narzędzia.
Kali doczekało się wreszcie coraz lepszego skanera podatnościOpenVAS 9.Korzystając z wygodnego webowego interfejsu możemy przeszukaćdostępne systemy i sieci pod kątem obecnych w nich luk – aktualnyzbiór dostępnych testów liczy 50 ponad tysięcy pozycji. Zewzględu na spory rozmiar, OpenVAS nie będzie preinstalowany wobrazach Kali Linuksa, ale można go zainstalować z repozytoriówpoleceniem apt install openvas.
Świeże obrazy Kali Linuksa znajdziecie na stronachprojektu.