Wówczas kontrowersje budził sposób zarządzania przez Google wynikami wyszukiwania. Promowane były wpisy, które dawały firmie bezpośrednie korzyści, przez co konkurencyjne wyniki spadały dużo niżej. A to, w świetle unijnych przepisów antymonopolowych, uznać należy za praktyki nielegalne.
Teraz ponownie na tapecie są działania monopolistyczne, tym razem związane bezpośrednio z Androidem. Jak informuje Reuters, Google ma odpowiedzieć za wykorzystywanie mobilnego systemu do dostarczania wyłącznie własnych aplikacji i utrudnianie innym producentom promowania alternatyw. Mowa ma być na przykład o konkurencyjnych programach do aplikacji Google oraz Map.
WIDEO
Komisja Europejska ma podjąć decyzję w tej sprawie w najbliższym czasie. Mówi się o dacie 9 lipca, ale może ona jeszcze ulec zmianie. Reuters informuje, że jeśli zasądzona zostanie kolejna kara, to istnieją duże szanse, iż zrówna się ona wysokością z grzywną nałożoną na Google rok temu. Nie można również wykluczyć kolejnego rekordu.