Kurs na crapware: czysty Windows 10 poza zasięgiem zwykłych użytkowników?

Strona głównaKurs na crapware: czysty Windows 10 poza zasięgiem zwykłych użytkowników?
04.05.2018 15:24
Kurs na crapware: czysty Windows 10 poza zasięgiem zwykłych użytkowników?

Przez wiele lat kupujący komputery z preinstalowanym Windowsemklęli na dołączane do nich nędznej jakości oprogramowanie.Producenci sprzętu szukając dodatkowego zarobku nie wahali siędodawać tak niechcianych programów jak BonziBuddy. Rozwiązaniembyło oczywiście zainstalowanie czystego Windowsa– oile oczywiście dysponowaliśmy licencją na takiego, lub teżproducent zdecydował się udostępnić czystą kopię doreinstalacji wersji OEM. Czasy się jednak zmieniły i dziś toMicrosoft wyrasta na największego dostawcę niechcianegooprogramowania. Co gorsze, Windows 10 zaprojektowany jest tak, byutrudnić zwykłym użytkownikom odinstalowanie tychirytujących śmieci.

Wsubreddicie /r/windows10 spore zainteresowanie zdobył krótki klipwideo użytkownika drakulaboy, ukazujący syzyfowe próby usunięciaz systemu operacyjnego takich atrakcji jak DisneyMagic Kingdom, Candy Crush Soda Saga czyBubble Witch 3 Saga.Nieszczęśnik robił to tak, jak wydawało mu się, że robićpowinien – prawoklikiem otwierał menu kontekstowe dla danego wpisuw menu Start, a następnie wybierał opcję Uninstall.

god damn it...stop it pls...! from r/Windows10Przyjaznykomunikat This app and its related info will beuninstalled zapewniał,że niechciana gra zniknie po kliknięciu przycisku Uninstallwoknie dialogowym, ale nic z tego – znikała jedynie na chwilę, bypojawić się zaraz na nowo przy próbie odinstalowania kolejnejniechcianej gry. Co poszło nie tak? Odpowiedź dlawielu użytkowników okazała się zaskakująca:Windows 10 nie pozwala na odinstalowanie tychaplikacji,ponieważalbo ich w systemie nie ma (wyświetlane ikony są de factoreklamami), albo są nieaktualne.

Właściwymsposobem deinstalacji jest uruchomienie sklepu Microsoft Store,zainstalowanie lub zaktualizowanie przez niego aplikacji, którechcemy usunąć, poczekanie chwilę, a potem dopiero podjęcie próbydeinstalacji. Dotyczy to nawet biznesowych wersji systemu, które niewiadomo dlaczego również dostają te wszystkie Candy Crushe przezWindows Update.

Bez obaw, to niejest błąd, to tzw. feature – tak przynajmniej tłumaczyłMichael Niehaus w swoim artykule z 2015 roku na TechNecie. Od Windows10 wersja 1511 system sam sobie automatycznie instaluje kilkaaplikacji ze sklepu. A trochę ich może być, wspomniane na początkugry zajmują łącznie około 1 gigabajta.

Wyłączenie takiej instalacji było dotąd możliwe poprzezodpowiednie skonfigurowanie polityki grup – uruchamiamy konsolęgpedit.msc i tam w Konfiguracja komputera > Szablonyadministracyjne > Składniki systemu Windows szukamy pozycjiZawartość chmury, która oferuje ustawienie Wyłącz funkcjeużytkownika firmy Microsoft. Niestety, od jakiegoś czasu metoda taprzestała działać w zwykłych wersjach Windowsa 10 – wyłączyć„funkcje użytkownika” można obecnie tylko w wersjach Enterprisei Education. Najwyraźniej w Redmond uznano, że zwykli użytkownicyzbyt często sobie przymusowe instalowanie gier ze sklepu wyłączali.

350246077947471809

Co w tej sytuacjizrobić? Wygląda na to, że pozostaje dać sobie z microsoftowychmechanizmów deinstalacji i korzystać wyłącznie z narzędzi firmtrzecich. Z naszej strony polecamy W10Privacy,proste narzędzie nie wymagające instalacji, a pozwalające m.in.usunąć wszelkie niepożądane elementy systemu, w tym nieszczęsnąCandy Crush Soda Saga.

Programy

Aktualizacje
Aktualizacje
Nowości
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (138)