Ładny prezent dla Linuksa od AMD: uwolniono kod do sprzętowej akceleracji wideo w Radeonach

Ładny prezent dla Linuksa od AMD: uwolniono kod do sprzętowej akceleracji wideo w Radeonach03.04.2013 11:50

Użytkownicy Linuksa, wybierając sobie komputer, raczej do tejpory stronili od sprzętu z grafiką od AMD. Nic dziwnego –własnościowy sterownik fglrx nie był zbyt stabilny, nie sprawdzałsię też za bardzo w grach 3D, zarówno tych linuksowych, jak iuruchamianych przez Wine. Sterownikom opensource'owym też wielebrakowało, nie potrafiły zapewnić nawet sprzętowej akceleracjiwideo. Najnowsza decyzja firmy zmienia jednak ten stan rzeczy: AMDzdecydowało się udostępnić publicznie kod pozwalający nawykorzystanie silnika Unified Video Decoder (UVD) w Radeonach HD.Własnościowe sterowniki graficzne to zwykle wielka tajemnicaliderów rynku kart graficznych. Nvidia i AMD prawdopodobnie nawetgdyby chciały, nie mogłyby ich otworzyć – podejrzewa się, żejest w nich wiele licencjonowanego kodu źródłowego firm trzecich,wykorzystywanego szczególnie w zakresie grafiki 3D. Dla grafiki 2Ddochodzi kwestia ochrony wbudowanych w sprzęt rozwiązań DRM,mających rzekomo chronić licencjonowane treści wideo przeznieuprawnionym kopiowaniem. Takie do tej pory było właśniestanowisko AMD, deklarującego, że nie może udostępnić wszystkichinformacji niezbędnych autorom opensource'owych sterowników dozaimplementowania obsługi Unified Video Decodera, gdyż może tozagrozić integralności zabezpieczeń sterowników Catalyst naWindows.[img=amd]Ostatecznie firma jednak uległa i w 2011 roku zapowiedziała, żew przyszłości (bliżej nieokreślonej) kod obsługujący UVDudostępni linuksowym programistom. Przez kolejne miesiące nic osprawie nie było słychać, wiele osób korzystających z Radeonówi Linuksa zgrzytając zębami zainstalowało własnościowego blobafirmy, by móc chociaż oglądać filmy w HD na swoich komputerach. Dzisiaj wszystko się zmieniło. Alex Deutscher z AMD poinformowałna łamach Phoronixa o udostępnieniu kodu pozwalającego nawykorzystanie silnika sprzętowej akceleracji wideo we wszystkichnowych Radeonach – od HD4000 po HD7000, pozwalającego dekodowaćnie tylko H.264, VC-1 i rozmaite odmiany MPEG-a, ale też Blu-ray 3D.Co więcej, AMD pokazując, że nie cierpi na syndrom Not InventedHere, zapewniło dostęp do swojego silnika graficznego pokonkurencyjnym interfejsie Nvidii – VDPAU. Stał się onpraktycznie standardem w dziedzinie sprzętowej akceleracji wideo naLinuksie, wykorzystywanym przez praktycznie każde multimedialneaplikacje, na czele z odtwarzaczem XBMC. AMD stworzyło co prawdawłasne API dla akceleracji grafiki, XvBA (wykorzystywane przezCatalysta na Linuksie), ale nigdy nie zdobyło ono szerszego wsparciawśród twórców oprogramowania.Kodod AMD w opensource'owych sterownikach Gallium3D powinienzagościć już na dniach. Wymagać będzie on jednak też pewnychzmian w sterownikach Mesa i samym jądrze Linuksa (już zapowiedzianowłączenie dostarczonych łatek do Linuksa 3.10), a to wszystkooznacza, że minie przynajmniej kilka miesięcy, zanim zobaczymyefekty na desktopach. Można się jednak spodziewać, że jużjesienne wydania popularnych linuksowych dystrybucji na komputerach zRadeonami pozwolą oglądać wideo HD zaraz po ich zainstalowaniu –a własnościowy Catalyst pozostanie przede wszystkim dla graczy.Teraz pozostaje jedynie liczyć na to, że AMD udostępni wprzyszłości kod do sterowania mechanizmami oszczędzania energiidla swoich procesorów, co pozwoliłoby znacznie zwiększyćżywotność baterii na linuksowych laptopach.

Źródło artykułu:www.dobreprogramy.pl
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (37)