EarthX — polski sen o podboju kosmosu!

Nie tak dawno przeszukując internet w poszukiwaniu newsów growych, natrafiłem na artykuł dotyczący projektu gry kosmiczno-ekonomicznej, tworzonej przez 17-latka. Zbierając do kupy informacje, okazało się, że nad projektem pracuje młody obywatel polski — Denis Szwarc, który pod skrzydłami wydawcy Mesote Games, ma zamiar (na dniach) wydać swój tworzony w pocie czoła, projekt.

Być może młody twórca wzorował się na marce Elona Muska, gdyż postanowił stworzyć grę komputerową, opierającą się na stworzeniu własnego imperium kosmicznego. W kwestii podobieństwa wystarczy porównać nazewnictwo SpaceX z tytułową grą – EarthX :)

Pomysł na grę zrodził się w zeszłoroczne wakacje, a start nad pracami rozpoczął się na początku tego roku. Założenia gry są bardzo proste, choć ich realizacja może się okazać trudniejsza w odbiorze. Mamy tutaj do czynienia z grą taktyczno-ekonomiczną o silnych podwalinach strategicznych. Jako młody inwestor posiadający na swoim koncie pierwsze miliony, postanawiamy zainwestować fundusze w swój własny program kosmiczny. Jak można się domyślić, droga na szczyt będzie wymagała niezłej rachunkowości oraz umiejętnego dysponowania funduszy w taki sposób, by za szybko nie zbankrutować.

Rozgrywkę rozpoczynamy od założenia biur, ośrodków badawczych oraz hangarów. W przypadku biur pozyskamy nowe kontrakty oraz rozgłos na całym świecie, laboratoria dostarczą nam nowych technologii a hangary, pozwolą przechowywać stworzone w ten sposób rakiety. Tuż po wstępnej rozbudowie naszego imperium na ziemi, nadejdzie pora na próbny lot na orbitę okołoziemską. Lot ten pozwoli nam zabłysnąć w świetle fleszów światowych mediów i zdobyć zaufanie przyszłych klientów. Te jest dla nas bardzo ważne, gdyż od niego zależą przyszłe kontrakty oraz sens dalszego rozwijania naszej „kosmicznej” marki.

Wraz z rozwojem naszej firmy i odpowiednim inwestowaniu funduszy w laboratoria badawcze na całym świecie, otrzymamy dostęp do rozwojowych technologii. Pomogą nam one w mniejszym oraz większym stopniu, opracować nowe sposoby pozyskiwania elementów wyposażenia rakiet oraz mocno zredukują koszta z nimi związane. Do tego dochodzą lepsze statystyki lotu, mniejsze spalanie paliwa przez silniki oraz – co najważniejsze – zmniejszona szansa występowania usterek. Po odkryciu odpowiednich elementów naszej pierwszej rakiety przystępujemy do jej zbudowania.

Po opracowaniu odpowiednich elementów naszych rakiet możemy stworzyć swój pierwszy statek kosmiczny. W tym celu wchodzimy do interfejsu budowy rakiety, dodając interesujące nas części. Każda z nich wymaga odpowiednich nakładów finansowych, więc jeśli nie jesteśmy pewni naszych wyborów, przyoszczędźmy na nich. Po wybraniu odpowiednich elementów następuje budowa maszyny w rozlokowanych na świecie hangarach (do wyboru) i po ich połączeniu, możemy przystąpić do dziewiczego startu. Jeśli nam się powiedzie, otrzymamy spore wsparcie finansowe od sponsorów oraz otrzymamy więcej niż dotychczas, kontraktów.

Te zazwyczaj dotyczą budowy, jak i przeprowadzenia startu rakiety, opierającej się na częściach jeszcze nieodkrytych. By im sprostać, należy mocno inwestować w swoją gospodarkę, rozwijać własne stacje badawcze oraz nauczyć się robić kontrakt za kontraktem. A to wszystko, by sprowadzić własną markę na wyżyny popularności. Jedyną bolączką gry są fundusze, które dość szybko się kurczą w obliczu rozbudowy swojego imperium. Im więcej inwestujemy w firmę, tym więcej ponosimy strat. Należy odpowiednio zarządzać biznesem i wciąż mieć rękę na pulsie, gdyż w najgorszym wypadku zbankrutujemy.

Muszę przyznać, że nie spodziewałem się, że EarthX, gra stworzona w większości przez jedną osobę może być tak mocno wciągająca. To też zasługa pięknej otoczki wizualnej, która dodaje do rozgrywki odpowiednią dawkę zaangażowania. Rozgrywając kampanię, bardzo chcemy wejść na sam szczyt kariery, choć nie jest to droga usłana różami, raczej kolcami. Wielokrotnie przyjdzie nam kalkulować i podejmować trudne decyzje w sprawie rozwoju marki, ale moim zdaniem to dobry krok do rozwoju ekonomiki w grze. EarthX jest grą minimalistyczną, która od pierwszego uruchomienia budzi we mnie spore zainteresowanie – w momencie pisania tego tekstu, spoglądam na notatki na biurku, w których mam zapisane najlepiej spasowane komponenty do udanego startu rakiety – ot zboczenie :) A tak poza tym warto posłuchać samego twórcy w dziennikach developerskich:

Jak na tę chwilę gra posiada kilka pomniejszych błędów, które na szczęście mają zostać połatane wraz z oficjalną premierą na platformie Steam, a ta ma nastąpić już jutro! Zainteresowanych odsyłam do sprawdzenia EarthX i zakupu gry na platformie Steam, gdyż jej cena będzie oscylować w granicy 22,99 zł (cebulionów).

Tekst zamieściłem również na mojej stronie oraz ppe.pl, gdyż uważam że trzeba wspierać naszych młodych twórców!