Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Pebble Time — smartzegarek na ostatniej prostej

Jakiś czas temu Tomick na łamach portalu zrecenzował smart-zegarek Pebble Time z edycji Kickstarterowej, którą otrzymał każdy wspierający projekt powstania tego urządzenia. Sam posiadałem swego czasu pierwszy zegarek tej firmy i z wielkim zaciekawieniem obserwowałem jego ewolucję oraz wspomniany nowy model. Biorąc pod uwagę iż mój pierwszy - również kickstarterowy - zegarek Pebble zaczął coraz częściej się zawieszać a ekran E-ink odmawiać posłuszeństwa, postanowiłem zdobyć nowy model jednocześnie zostając przy znanej marce. Po kilku dniach przeszukiwań witryn internetowych, znalazłem w Polsce sklep który oferował zakup tego modelu zegarka i już po 2-óch dniach mogłem się cieszyć z nowego nabytku.

W poniższym blogu chciałbym Wam przybliżyć ten model zegarka z trochę innej strony, pokazując jego możliwości i odkryć niewidoczne na pierwszy rzut oka wady. Nie będzie to powtórzenie jota w jotę recenzji kolegi, ale indywidualne podejście do jakości oraz możliwości urządzenia wraz z jego dostępnością na rynku detalicznym.

"Pokaż kotku co masz w środku"

Patrząc na to w jakim opakowaniu oraz z jakimi dodatkami osoby wspierające zegarek na Kickstarterze otrzymały swój wymarzony model, mam mieszane uczucia. Rozumiem że producent chciał w pewien sposób nagrodzić wpierających produkt, lecz ich zestaw był niestety bardzo ubogi. Różnica w opakowaniu wersji przed a popremierowej jest dość znaczna.

r   e   k   l   a   m   a

Zegarek otrzymałem w gustownym, kartonowym, kwadratowym pudełku z przeźroczystym okienkiem. Zegarek zamocowany jest na kartonowej, czerwonej zawieszce w której zlokalizowana jest ładowarka USB. A pod nią znajduje się instrukcja obsługi, krótki poradnik oraz książeczka z informacjami o bezpiecznym użytkowaniu. Miłym dodatkiem są dwie przeźroczyste naklejki z napisem Pebble które będziemy mogli nakleić na dowolnej płaskiej powierzchni. Miły gest, choć spodziewałem się czegoś w stylu folii zabezpieczających ekran.

Mniejszy znaczy wygodny

Biorąc zegarek do ręki od razu zauważymy że to inna liga niż wcześniejszy model. Koperta zegarka jest mniejsza, przez co lepiej leży na ręce a jej krawędzie nie wrzynają się w skórę podczas przekręcania nadgarstka. Sam pasek jest jest bardzo elastyczny i dobrze leży na ręce - po pewnym czasie przestajemy zwracać uwagę na to że zegarek w ogóle jest założony na rękę. Warto wspomnieć że Pebble wysłuchało próśb swoich fanów i w nowym modelu zastosowało prostszy system zdejmowania pasków z zegarka. Tym razem nie musimy zaopatrywać się w specjalne narzędzie do podważania zatrzasku z uwagą na to by go nie uszkodzić. Wystarczy paznokciem przesunąć od spodu metalowy zatrzask, co automatycznie odpina pasek.

Ekran zegarka chroni szkło Gorilla Glass które znamy z wytrzymałości i wszechobecności w modelach smartfonów, choć ostatnio udało mi się ją przez przypadek zarysować. Na szczęście ryska jest mało widoczna co nie przeszkadza w użytkowaniu. Oczywiście miło by było gdyby producent zaopatrzył nas w dodatkową folię ochronną na ekran oraz w coś w rodzaju, specjalnego etui na okalającą ekran kopertę gdyż i ta jest podatna na zarysowania.

Całość zamknięta jest w plastikowym kwadraciku o wymiarach ok. 3,7 cm x 3,7 cm. Mały ekran w zupełności wystarczy by sprawdzić na nim godzinę lub interesujące nas powiadomienie. Po bokach urządzenia jak w poprzednim modelu, zostały rozlokowane klawisze funkcyjne. Po prawej stronie koperty znajdują się klawisze nawigacyjne i zatwierdzający wykonane operacje a po lewej klawisz powrotu do poprzedniej funkcji.

Specyfikacja a minimalizm

Kupując smart-zegarki firmy Pebble nie oczekujmy wodotrysków na ekranie czy nie wiadomo jak wysokiej wydajności. Producent idealnie wyważył tak komponenty by oferowały akceptowalną płynność działania aplikacji przy długim korzystaniu na jednym ładowaniu. Poniżej przedstawiam najważniejsze dane techniczne zegarka:

Kompatybilność - Android 4.0+ / iOS 6+

Łączność - Bluetooth 4.0+

System - Pebble 3.0 (obecnie 3.3)

Procesor - Cortex M4

Wyświetlacz - 1,25"

Rozdzielczość ekranu - 144 x 168 pixeli

Zagęszczenie pikseli - 182 ppi

Waga - 42.5 g

Bateria - 150 mAh Lithium-ion

Trzeba przyznać że specyfikacja techniczna jest wystarczająca dla tego urządzenia. Zegarek działa dość szybko, nie zrywa połączeń ze smartfonem i co najważniejsze - nie zacina się jak to bywało w przypadku wcześniejszego modelu.

Bogactwo oprogramowania

Jak zapewne większość wie, zegarek łączy się przez Bluetooth głównie z dwoma systemami operacyjnymi - Android w wersji 4.0 wzwyż oraz iOS w wersji 6 wzwyż. Jak na razie parowanie zegarka z systemem Windows Mobile nie jest możliwe. Być może w przyszłości wyjdzie stosowna aplikacja dająca posiadaczom Windows Phone możliwość korzystania z tej linii zegarków, choć na dzień dzisiejszy nic na to nie wskazuje.

Podczas pierwszego uruchomienia - podobnie jak z wcześniejszym modelem, zegarek musimy sparować z telefonem używając stosownej aplikacji. W moim przypadku była to Pebble ze sklepu Google Play. Po udanej rejestracji, synchronizacji i aktualizacji oprogramowania zegarka jak i aplikacji, możemy przystąpić do personalizacji zegarka.

Do dyspozycji otrzymujemy dostęp do ogromnej bazy tarcz zegarka oraz równie dużego wyboru stosownych aplikacji. Większość z nich dotyczy zarządzania powiadomieniami które będą przesyłane z telefonu do zegarka. Oczywiście znajdą się też warte uwagi aplikacje takie jak np. 7-Minute+ - nasz osobisty trener który o podanej przez nas godzinie zachęca nas do odbycia 7 minutowych ćwiczeń, które wyświetlane są na tarczy zegarka. Znajdziemy również znane aplikacje typu Endomondo czy Evernote. Bogactwo aplikacji oraz tarcz wręcz oszałamia swoim przepychem. A by nie było ich mało, wciąż są tworzone nowe - społeczność programistów pracuje pełną parą.

Wartym uwagi dodatkiem jest możliwość przeglądania osi czasu. Klawisze odpowiedzialne za poruszanie się po opcjach zegarka odpowiadają również za wyświetlanie tego co było oraz co będzie. By móc skorzystać z tej funkcji będziemy musieli skorzystać z systemowego kalendarza lub z innej tego typu aplikacji. Dzięki temu otrzymamy możliwość sprawdzenia czy coś zapisaliśmy w ciągu najbliższych dni oraz co nas ominęło lub sprawdzić prognozę pogody na najbliższe dni. Bardzo przydatna funkcja dla osób mających wciąż zapchany kalendarz spotkaniami oraz ważnymi notkami.

Wszechstronność funkcji

Na pierwszy rzut oka najważniejszą nowością względem poprzedniego modelu jest tutaj kolorowy wyświetlacz z doświetleniem LED. Obraz sprawuje się świetnie a zagęszczenie kolorów na poziomie 182 pikseli jest wystarczające - by zauważyć różnice musielibyśmy haczyć nosem o ekran :) Obraz nie jest już odświeżany jak to było w ekranie E-ink w poprzedniej wersji. Wyświetlane elementy są ładowane oddzielnie co wygląda o niebo lepiej i nie dochodzi już do tak kuriozalnych sytuacji że przeglądany ekran zostaje zamazany błędnie wczytaną zawartością. Prócz wspomnianej wcześniej zmniejszonej kopercie zegarka, wartą uwagi nowością jest fakt iż tym razem możemy odpowiadać na wiadomości/powiadomienia krótkimi notkami głosowymi.

Podczas otrzymania wiadomości podobnie jak w poprzednim modelu możemy skorzystać z gotowych emotikonek lub odpowiedzieć używając wcześniej stworzonych w programie zdań. Nowością jest właśnie możliwość przekazania kilku słów bezpośrednio do zegarka. Aplikacja w telefonie analizuje wypowiedziane zdanie i na jego podstawie "pisze" wiadomość o podanej treści, które akceptujemy przed wysłaniem. Niestety na dzień dzisiejszy wsparcie techniczne nie przewiduje dodanie naszego języka ojczystego i musimy się zadowolić takimi jak Angielski, Francuski, Hiszpański, Włoski, Portugalski czy Szwedzki. Powoduje to kuriozalne sytuacje - odpowiadając np. na SMS'a od znajomego musimy odpowiadać w innym języku. Taka możliwość natomiast sprawdza się w przypadku odpowiadania na zagraniczne wiadomości lub podczas wydawania poleceń zegarkowi a'la notatka lub wyszukiwarka głosowa w przeglądarce internetowej.

Pebble przyzwyczaiło nas również do wodoodporności. Także i w tym modelu nie musimy martwić się że przez przypadek zalejemy nasz zegarek podczas mycia naczyń czy w przypadku jak idziemy popływać. Zegarek możemy używać pod wodą do głębokości ok. 30 metrów - przynajmniej to możemy wyczytać na stronie producenta. Jak na razie nie zdarzyło mi się przetestować urządzenia na podstawie tej informacji, ale jak będzie taka możliwość ... nie omieszkam spróbować.

Na wyprawę bez ładowarki

Jak każdy się domyśla, czas pracy na zegarku Pebble o wiele więcej przekracza czasy działania innych modeli. Biorąc pod uwagę specyfikację urządzenia oraz okrojone funkcje, bateria zegarka wg. producenta powinna działać do 7 dni. Oczywiście biorąc pod uwagę fakt korzystania z kolorowych tarcz, częstego przeglądania kalendarza oraz odpowiadania na wiadomości, czas ten można spokojnie ukrócić do 4/5 dni. Mój najlepszy wynik oscyluje w 5 dniach bezproblemowego korzystania z zegarka.

Oczywiście w pewnym momencie (ok. 20%) otrzymamy stosowny komunikat o tym że niedługo będziemy musieli podłączyć ładowarkę, ale i tak praca na niskiej baterii będzie trwać jeszcze jakiś czas. Nasz smart-zegarek nie podładujemy uniwersalną ładowarką i w tym celu gdy wybieramy się na kilkudniowe wycieczki musimy zabrać ze sobą dedykowaną. Również i tym razem ładowarka doczepiana jest do urządzenia na magnes, z tą różnicą że nie jest ona podpinana do boku urządzenia jak to było we wcześniejszym modelu a na spodzie koperty. Ładowanie zegarka trwa około godzinę przez port USB. Po skorzystaniu z doczepianej przejściówki (której nie ma w zestawie) do gniazdka elektrycznego, urządzenie po ok ~30 minutach można odpiąć od ładowarki.

Kupno a dostępność

Zegarek można zamówić na kilka sposobów. Pierwszym wartym uwagi jest możliwość zamówienia bezpośrednio od producenta w cenie ~249,99 Euro za sztukę z darmową wysyłką. Możemy też skorzystać z sieci sklepów wysyłkowych Amazon ale ceny tutaj wahają się w granicach ~ 289,00 Euro i doliczyć musimy w większości przypadków koszta transportu. Dla niecierpliwych zawsze zostaje Olx.pl lub Allegro z cenami od ~1100 - 1300zł. W moim przypadku wybór padł na polski oddział sklepu Cortland gdzie stosowne urządzenie można nabyć w cenie 1129zł wraz z bezpłatną dostawą.

Wartą uwagi informacją jest fakt iż firma Cortland podchodzi indywidualnie do każdego konsumenta, ucznia czy studenta i takie osoby mogą liczyć na specjalny rabat z ich strony. Także ostateczna decyzja skąd zegarek zakupić zależy głównie od kupującego oraz formy którą przyjmie. Na produkty Pebble nałożona jest roczna gwarancja producenta, chociaż niektóre sklepy oferują możliwość wykupienia stosownego jej przedłużenia.

Po co i dla kogo?

Spora część osób wciąż się zastanawia - po co komu taki gadżet? Jak wiadomo większość smart-zegarków wyposażona jest w ekran dotykowy i oferują więcej funkcji. Nie znajdziemy tutaj czujników tętna, slotu na kartę SIM czy wbudowanego mikrofonu do długich rozmów telefonicznych. Zegarek Pebble został stworzony głównie by informować użytkownika o otrzymywanych wiadomościach i powiadomieniach na telefon. Cechuje go głównie kolorowy wyświetlacz, minimalizm i świetne czasy pracy na baterii, a to jest to czym większość użytkowników inteligentnych zegarków winno się kierować. W końcu smart-zegarek to zaawansowany zegarek a nie drugi telefon.

Mi ten minimalizm spokojnie wystarcza. Pebble Time służy mi przede wszystkim do otrzymywania powiadomień o nowych mailach czy wiadomościach SMS, ułatwia sterowanie odtwarzaczem muzycznym w taki sposób że nie muszę wyciągać telefonu z kieszeni lub wyszukiwać na kablu słuchawkowym stosownych klawiszy. Dzięki takiemu urządzeniu mniej korzystam z telefonu, co przekłada się na fakt iż jego bateria też ubywa w wolniejszym tempie. Myślę że firma Pebble próbuje wyznaczyć pewien kierunek dla przyszłych inteligentnych zegarków, chce ukazać że można zachować kompromis między ograniczeniem funkcji a zwiększeniem czasu działania. Co pokaże przyszłość zobaczymy, ale uważam że każdy zainteresowany prostym a zarazem funkcjonalnym zegarkiem nie powinien przejść obojętnie obok linii zegarków tej firmy.

Na koniec chciałbym podziękować firmie Cortland za możliwość otrzymania zegarka do testów. 

sprzęt urządzenia mobilne inne

Komentarze