Polski serwis naprawczy Xiaomi... tzn. który ?

Moja przygoda ze sprzętem od Xiaomi trwa od ponad miesiąca. Najpierw przyszła smart-opaska MiBand 2 a całkiem niedawno, wygrany w konkursie blogowym Redmi 3. Małymi kroczkami zaznajamiam się z tą marką, zbierając już pierwsze pozytywne opinie. Uważam że Xiaomi wypuszcza na rynek porządny sprzęt w idealnym zakresie jakości do ceny, czasami podnosząc nawet tę pierwszą poprzeczkę i nie ingeruje w drugą :)

Niestety Xiaomi oficjalnie nie ma na polskim rynku (jeszcze), ale to może się bardzo szybko zmienić. Pozostaje problem gwarancji. Kupując urządzenia na zagranicznych stronach typu GearBest czy AliExpress musimy być świadomi pewnych ograniczeń gwarancyjnych. Może się to wiązać z wysłaniem reklamowanego produktu za granicę na nasz koszt do oficjalnego serwisu w Chinach lub zostanie nam zapłacić za naprawę urządzenia w naszym kraju. A co jeśli kupiliśmy urządzenie Xiaomi w Polsce ?

Kupujemy MiBand 2

Pod koniec czerwca zdecydowałem się na zakup nowo reklamowanej smart-opaski od Xiaomi, wspomniany wcześniej model MiBand 2. Google zaproponowało mi bym dokonał zakupu w jednym z trzech może nie autoryzowanych, ale współpracujących z Xiaomi sklepów internetowych. A mam na myśli - xiaomi4you, xiaomi oraz sklepxiaomi. Biorąc pod uwagę oceny kupujących w internecie, postanowiłem zakupić opaskę w ostatnim sklepie internetowym.

Sam zakup jak i dostarczenie przesyłki poszło bardzo sprawnie. 29 czerwca sfinalizowałem zakupy a już następnego dnia po południu opaska została odebrana w pobliskim paczkomacie. Zawartość była kompletna wraz z dowodem zakupu (faktura) i podbitą kartą gwarancyjną. Tylko pudełko odstawało trochę od reszty. Najprawdopodobniej nadgorliwy kurier nie potrafił delikatniej włożyć pudełka do szufladki paczkomatu.

Miesiąc zabawy i ...

Tak się złożyło, że od otrzymania paczuszki minęło kilka dni i wyjechałem nad morze na urlop. Mogłem w praktyce przetestować wszystkie funkcje smart-opaski oraz jego wodoodporność. Ta wszystkie testy przeszła wzorowo i nawet byłem gotowy by napisać o nim recenzję ale uprzedził mnie mój blogowy kolega. By nie dublować tematu, napiszę że MiBand 2 spełnia wszystkie moje potrzeby dotyczące inteligentnej opaski. Jest zegarek, sprawne powiadomienia, pomiar tętna, licznik kroków i świetna, trzymająca do miesiąca czasu - bateria.

W połowie sierpnia zauważyłem że opaska w ogóle nie zczytuje pomiaru tętna. Dioda świeci się na zielono, ale urządzenie nie działa jak powinno. Początkowo myślałem że może to wina zachlapania. Koniec końców, zdecydowałem się na wysyłkę gwarancyjną. Poinformowałem mailowo sklep że chcę skorzystać z naprawy gwarancyjnej, ale odpowiedzi nie otrzymałem. Wyszło na to że podany na stronie formularz kontaktowy można traktować jako nieistniejący byt. Kontakt telefoniczny również jest niemożliwy gdyż skrzynka połączeń jest tak zapchana, że automatyczna sekretarka odrzuca nas zaraz po przekazaniu komunikatu. Firma konik, pomyślałem. Ale w internecie nic złego o stronie nie piszą, wciąż prężnie działa i zajmuje się sprzedażą. Mimo wszystko zdecydowałem się wypełnić formularz podanego na stronie zgłoszenia reklamacyjnego oraz wysłać wraz z pełnym osprzętem na adres w Łodygowicach pod Żywcem. Do przesyłki dołączyłem dowód zakupu oraz kartę gwarancyjną. Zobaczymy co się stanie.

Olewacki serwis gwarancyjny

Mięło kilka dni, cisza. Zachciało mi się sprawdzić lokalizację na mapach Googla. Zgroza = kościół i cmentarz. WTF?! Po siedmiu dniach otrzymałem wiadomość e-mail ze sklepu przez formularz zamówienia ze strony https://klient.baselinker.com. No tak, przypomniało mi się że przecież przez ten formularz kontaktowałem się ze sprzedawcą i śledziłem postęp wysyłki. Przemiły Pan zasłaniający się zwrotem "sprzedawca" oznajmił mi że nie mogą przeprowadzić reklamacji, gdyż w zestawie brak karty gwarancyjnej. Po krótkiej wiadomości, by raczył otworzyć pudełko gwarancja szybko się znalazła.

Minęło kilka dni. Według informacji na stronie, serwis potrzebuje do 14 dni na naprawę od otrzymania urządzenia ale niekiedy zdarza się że zrobią to szybciej. Przez ten czas nie otrzymałem żadnej, ale to żadnej odpowiedzi na pytanie czy i kiedy mogę się spodziewać nowej opaski. Nie ukrywam że jestem osobą która chce mieć czarno na białym podaną informację jak dany sprzęt jest naprawiany oraz kiedy otrzymam go z powrotem. Przez 10 dni nie otrzymałem żadnej zwrotnej informacji. Tak jakby serwis zapomniał że moja opaska jest u nich naprawiana. Dodając do tego fakt że biuro nie odpowiada na maile, telefon jest głuchy a serwis robi co chce, mam spore wątpliwości czy w ogóle otrzymam swoją opaskę z powrotem. Gdyby coś się zmieniło, zaktualizuję wpis.

Na razie daję im czas. Miesiąc. Jeśli w tym czasie odzyskam działającą opaskę i uzyskam jakąkolwiek informację o naprawianym urządzeniu jakoś to przełknę ... jeśli nie - no cóż. Mam swoje metody prawne by powalczyć o sprawiedliwość, a opaskę i tak kupię nową bo warto (ale poczekam z tym jak będę pewny serwisowania w Polsce).

Aktualizacja

W piątek 30.09.2016 przyszła paczka kurierem a w niej nowa wersja MiBand 2 pozbawiona wady związanej z czytnikiem tętna. Opaska zdaje się też szybciej i płynniej działać. Nie mam wątów do tego że opaskę wymienili na nową, a głównie na brak odpisywania na wiadomości oraz wszechobecną dezinformację. Kupujących w tym sklepie ostrzegam - gdy będziecie reklamować, miejcie cierpliwość.