Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Specjaliści przez duże "S"

Od dawna śmieszą mnie popisy "Specjalistów" z branży informatycznej, z którymi nieraz już miałem do czynienia. Jako osoba od ładnych kilku lat interesująca się szeroko rozumianą informatyką nabyłem już trochę wiedzy, umiejętności (m.in. kształcąc się w tym kierunku) i doświadczenia, które pozwalają zrozumieć po części motywy którymi się "Specjaliści". Poznając ten świat zauważyłem, że większość ludzi którzy nie mają bladego pojęcia o elektronice, informatyce itp. traktowana jest przez "Specjalistów" (nie twierdzę, że wszystkich lecz przez dość duże grono) jako ciemna masa, którą z powodu niewiedzy należy doić tak bardzo jak tylko się da. Poza tym ponieważ zawód ten wymaga dosyć dużych umiejętności część osób z dużą przesadą tworzy mity o jego elitarności. Podam może kilka przykładów, dzięki którym doszedłem do takiego wniosku.

Otóż jakiś czas temu kupiłem sobie tuner satelitarny firmy Pinnacle. Podłączyłem tuner, antenę, zainstalowałem oprogramowanie i okazało się że nie działa. Jeszcze raz sprawdziłem, czy wszystko jest dobrze podłączone, ponownie zainstalowałem oprogramowanie, pogrzebałem trochę w googlach i doszedłem do wniosku, że należy sprzęt oddać na gwarancję. Sklep przysłał do mnie dwóch miłych panów, którzy zrobili to co ja po czym zabrali sprzęt i pojechali. I wszystko byłoby by OK gdyby podczas wykonywania wcześniej wymienionych czynności panowie nie zaczęli "kozaczyć". Nie przeczę, że umiejętność otwarcia Mojego Komputera na 5 sposobów jest ciekawa jednak jak dla mnie całkiem zbędna gdy system działa jak należy i można to zrobić w najprostszy sposób. Panowie popisywali się również innymi tego typu umiejętnościami, a ja nie odzywając się miałem z tego powodu niezły ubaw. Jak się domyśliłem wszystkie podjęte przez panów starania miały upewnić mnie w tym, że nawet zainstalowanie oprogramowania to czarna magia i mogą to robić jedynie nieliczni.

Jednak nic w tym dziwnego skoro ucząc się w technikum informatycznym nauczyciele wmawiali nam elitarność (chociaż większość osób była tam z przypadku i nie chciałbym bym mieć nic do czynienia z takimi informatykami). Z drugiej strony ci sami nauczyciele ośmieszali swoich kolegów egzaminatorów i tworzących egzaminy w tym zawodzie twierdząc, że większość z nich to panowie po kilku płatnych kursach znający kilka regułek na pamięć i jakakolwiek próba przedstawienia czegoś swoimi słowami sprawi, że ci "Specjaliści" nie będą wiedzieć o co chodzi. Sądząc po egzaminie zawodowym, który jest tworzony i oceniany w wyjątkowy kretyński sposób moi nauczyciele mieli dużo racji.

r   e   k   l   a   m   a

No ale skończyło się technikum poszedłem na studia (kierunek informatyka) a tzw. międzyczasie poszedłem do pracy. Zetknąłem się tu z informatykiem samoukiem, który na dzień dobry dał do zrozumienia, że nic nie potrafię chociaż (nie chcę mówić o sobie) jego wiedza nie jest porażająca. Zdziwiłem się, że taka osoba pracuje jako informatyk i ma się nieźle, ale jest to małe miasto, mała firma. Ale i to przestało mnie dziwić gdy pewne dnia przeczytałem na pewnej stronie słowa, że najlepiej się mają informatycy którzy pracują w mały miasteczku w firmie, której szef uwielbia nowe technologie ale nie ma o nich zielonego pojęcia. Dalej dowiedziałem się, że jest to praca o której wielu informatyków marzy (zapewne dlatego, że wkręcić taką osobę niezwykle łatwo).

Ostatni przykład, który podam to osobą którą znam (również samouk choć wiem dobrze, że dużo takich przypadków można znaleźć wśród wykształconych), a która bez ogródek oszukuje klientów naprawiając np. sprawne części, zamienia (tam gdzie można) dosyć dobre części na starsze, a użytkownik komputera pozostaje niczego nie świadomy, i wkręca klientom jeszcze inne tym podobne rzeczy. Dla mnie takie zachowanie jest niedopuszczalne.

Na koniec chciałbym wyjaśnić kilka kwestii. Pisząc słowo "Specjaliści" w cudzysłowie nie miałem zamiaru podważać umiejętności lecz sposób ich wykorzystania. Wiem, że zawód informatyka jest zawodem wymagającym dużej wiedzy i umiejętności. Wiem też, że wśród wielu ludzi panuje w tym temacie ciemnota, która może czasem irytować. Wiem, że również w wielu innych zawodach zdarzają się przypadki oszustw itp. Wiem, że każdy zawód ma jakieś swoje "tajemnice" (kruczki)strzeżone przez jego wykonawców, bo gdyby każdy wszystko umiał to z czego żyć. Jednak wydaje mi się, że przesadzać z elitarnością nie należy, a oszustwa wykorzystywanie ogólnej niewiedzy jest nieetyczne i niemoralne. Mam nadzieję, że Wy również wypowiecie się na ten temat.  

Komentarze