W listopadzie zeszłego roku Microsoft zaprezentował nową platformę aktualizacji – Universal Update Platform. Już w grudniu korzystali z niej także insiderzy pecetowego Windowsa. Dzięki UUP możliwe jest pobieranie mniejszej ilości danych, przez co skrócony zostaje proces pobierania aktualizacji.

bESDadwB

Na miesiąc przed premierą Creators Update, a zatem aktualizacji, która wprowadzi Universal Update Platform do wydania stabilnego Windowsa 10, Microsoft podzielił się statystykami dotyczącymi nowego sposobu dystrybucji aktualizacji. Wyniki miały przerosnąć oczekiwania korporacji, zaś aktualizacja testowych kompilacji oscylowała dotąd wokół wielkości 1 gigabajta.

Wszystko to za sprawą stosowania aktualizacji przyrostowych Windowsa, czy też aktualizacji delta. Dzięki nim nie jest konieczne pobieranie całych kolejnych kompilacji Windowsa, a jedynie pliki, w jakich zaszły zmiany. Instalator wykorzystuje już dostępne na dysku pliki i na ich podstawie rekonstruuje kompilację całego systemu, uzupełniając instalację o wprowadzone zmiany.

350196134205286337

Według wcześniejszych przewidywań Microsoftu, paczki aktualizacji miały się zmniejszyć o 35%, jednak praktyka okazała się pozytywnym zaskoczeniem. W przypadku pobierania aktualizacji delta do wersji 15025 mediana wielkości aktualizacji wyniosła 910 MB. W przypadku tradycyjnej aktualizacji do wersji 15031, mediana wyniosła już 2,56 GB.

bESDadwD

Mimo że do aktualizacji do Creators Update Microsoft chce zachęcić przede wszystkim łatwymi w obsłudze narzędziami do twórców, to usprawnienia procesu aktualizacji mogą się okazać największą zmianą w tej wersji systemu. Obok implementacji UUP, korporacja odda także w ręce użytkowników więcej kontroli nad harmonogramem aktualizacji, co ma zapobiec ponownym uruchomieniom systemu w losowych momentach.

Programy

Aktualizacje
Aktualizacje
Nowości
Komentarze (34)
bESDadxz