Microsoft ulepsza Chromium: do przeglądarek trafi płynne przewijanie znane z EdgeHTML

Strona główna Aktualności
Microsoft proponuje zmiany w kodzie Chromium (depositphotos)
Microsoft proponuje zmiany w kodzie Chromium (depositphotos)

O autorze

Microsoft pracuje nad nową wersją przeglądarki Edge, która będzie bazować na silniku Chromium. Pierwsze informacje o takiej decyzji pojawiły się jeszcze w ubiegłym roku, a niedawno do sieci trafiły zrzuty ekranu, które ujawniły interfejs testowanej już aplikacji. Zanim jednak pojawi się ona w Windows 10, minie jeszcze trochę czasu, ale warto wiedzieć, że Microsoft równolegle udziela się także w kontekście rozwoju samego Chromium.

Jak zwraca uwagę serwis Windows Latest, producent zaproponował niedawno implementację płynnego przewijania, które znane jest z EdgeHTML, czyli silnika wykorzystywanego przez obecną wersję Edge'a w Windows 10. Dodatkowe wyjaśnienie zdradza, iż chodzi o odseparowanie wątku związanego z przewijaniem od głównego wątku ładowania treści.

Ma to pomóc efektywnie przesuwać zawartość stron nawet jeśli główny wątek będzie obciążony ładowaniem skomplikowanej strony. Uważamy, że unikając głównego wątku w Chromium, możemy zwiększyć wydajność paska przewijania zgodnie z tym, co obserwujemy w EdgeHTML – wyjaśnia Rahul Arakeri. Na razie nie wiadomo kiedy nowość będzie dostępna do testów. Jak zauważa Windows Latest, dostępne w Chrome Canary flagi związane z płynnym przewijaniem nie dotyczą tej implementacji.

Nowy Edge pojawi się najszybciej w Windows 10 19H1

Microsoft dba o rozwój Chromium, ponieważ już wkrótce użytkownikom zostanie udostępniona nowa wersja przeglądarki Edge, która obecna jest w systemie Windows 10. Testy nowego rozwiązania trwają już od kilku tygodni i wiele wskazuje na to, że nowy program pojawi się na komputerach użytkowników wraz z systemem w wersji 19H1, czyli już na wiosnę tego roku.

Opóźnienie nie jest jednak wykluczone, a warto dodać, że nawet jeśli Edge bazujący na Chromium trafi do Windows 10 już w najbliższych miesiącach, to zanim aktualizacja dotrze do wszystkich użytkowników, z pewnością minie jeszcze sporo czasu. Microsoft zmienił bowiem sposób dostarczania aktualizacji, czego efekty widać w przypadku najnowszej edycji systemu. Październikowa aktualizacja dotarła dotąd tylko do niewielkiej części użytkowników.

© dobreprogramy