Jak podaje VentureBeat, Edge na początku będzie dostępny na Debiana i Ubuntu, a później także w wersji zgodnej z dystrybucjami Fedora i openSUSE. Choć zapowiadana premiera testowej wersji Edge'a na Linuksa jest bez wątpienia wyczekiwanym momentem, trudno powiedzieć, że użytkownicy nie musieli na nią długo czekać. Już na ubiegłorocznej konferencji Microsoft Ignite poznaliśmy bowiem datę premiery Edge'a w wersji na Windows 10 (był to styczeń 2020 roku) i dowiedzieliśmy się, że wersja na Linuksa także kiedyś powstanie.
W listopadzie 2019 roku spekulowaliśmy więc, że na udostępnienie Edge'a na Linuksa nie trzeba będzie długo czekać. Jak się jednak okazuje, niemal równo po roku użytkownicy dostaną do dyspozycji dopiero testowe wydanie Dev. Niewykluczone, że na finalnego Edge'a na Linuksa przyjdzie więc zaczekać nawet do 2021 roku. Wcześniej nic nie wskazywało na aż tak długie oczekiwanie, ale z drugiej strony nikt nie podał konkretnych dat, a po drodze wszystkich zaskoczył koronawirus (który miał wpływ także na organizację pracy w Microsofcie), więc trudno mieć do kogokolwiek pretensje.
Jak udało się ustalić serwisowi VentureBeat, celem Microsoftu jest przede wszystkim dostosowanie Edge'a na Linuksa do potrzeb programistów czy deweloperów stron internetowych. Zdaje sobie bowiem sprawę, że system ten jest wykorzystywany przez niewielką liczbę "zwykłych" użytkowników i przede wszystkim stanowi narzędzie dla zawodowców. Poza wersją w ramach kanału Dev, Edge na Linuksa powstanie ostatecznie także w odmianie Beta i finalnie stabilnej wersji, ale Microsoft na tę chwilę nie podał konkretnych terminów.
Przeglądarkę Microsoft Edge na Windowsa i macOS-a można znaleźć w naszym katalogu oprogramowania.