Breakout rooms – bo tak w oryginale nazwano możliwość wydzielania podgrup – to podobno opcja, której najbardziej domagali się użytkownicy Microsoft Teams. Chodzi o możliwość dzielenia uczestników spotkania na wirtualne pokoje, pomiędzy którymi później może się przełączać organizator. Ma to pomagać między innymi w sensownym przeprowadzaniu burzy mózgów.
Oprócz tego nowością są automatyczne podsumowania spotkań. Będą one zawierać nagrania, transkrypcje (na tym etapie najpewniej nie w przypadku języka polskiego), udostępnione pliki i inne elementy związane z daną konwersacją. Podsumowania będą dostępne z poziomu kalendarza w Outlooku, zaś same nagrania mogą być przechowywane na przyszłość z wykorzystaniem SharePointa.
Microsoft Teams jest w ostatnich miesiącach na tapecie przede wszystkim przez pandemię koronawirusa. O ile oprogramowanie było rozwijane od dawna, tak dopiero od pierwszej połowy roku usłyszała o nich większość pracowników mających styczność z komputerami, co Microsoft stara się wykorzystać, intensywnie rozwijając oprogramowanie. W marcu 2020 roku zainteresowanie Teams było tak duże, że przełożyło się na przeciążenie serwerów.
Microsoft Teams na Windowsa, macOS-a, Androida oraz iOS-a jest dostępny do pobrania z naszego katalogu oprogramowania.