Jak można przeczytać na stronie internetowej Ministerstwa Cyfryzacji, założeniem programu jest nakreślenie najważniejszych celów, jakie stoją przed państwem na drodze do cyfryzacji administracji oraz gospodarki. Mowa o działaniu o bardzo szerokim zakresie: mowa nie tylko o zwiększeniu dostępności usług świadczonych przez urzędy w wersji cyfrowej, ale także o opisywany już przez nas elektroniczny dowód osobisty czy, co z oczywistych powodów jest szczególnie łakomym kąskiem dla każdego rządu, popularyzowanie transakcji bezgotówkowych.
Zapewne wykorzystując popularną ostatnio tendencję do usług opartych na strumieniowaniu, Ministerstwo podzieliło program na Strumienie. Pierwszy z nich stanowi Strumień Cyfrowe Usługi Publiczne. Zakłada, że serwis obywatel.gov.pl ma stanowić medium, dzięki któremu możliwy będzie wygodny kontakt pomiędzy obywatelem a urzędem i platformę, dzięki której zrealizować będzie można konkretne usługi. Jak dotąd witryna jest w fazie beta, jednak „Od papierowej do cyfrowej Polski” stawia przed nią nie lada wyzwania: mowa między innymi o utworzeniu tamże skrzynki mailowej dla każdego obywatela. W ramach pierwszej fali realizacji tego Strumienia uruchomionych ma zostać 50 usług, a w ciągu kolejnego roku pojawią się następne 30.
Kolejny to Strumień e-ID, po jego nazwie nietrudno domyślić się, że chodzi tutaj o program utworzenia cyfrowych tożsamości obywateli, przede wszystkiem zaś cyfryzacji dokumentów tożsamości. Bardziej szczegółowo opisywaliśmy kwestię w artykule opublikowanym przed tygodniem. Konferencja prasowa wzbogaciła te informacje między innymi o przewidywania rządu co do szybkości adaptacji elektronicznego dowodu: do końca przyszłego roku użytkowników e-ID ma korzystać 10 mln Polaków.
Podjęto także kwestię cyfryzacji opieki medycznej. W tym przypadku informacje są dość ogólnikowe. Ograniczono się w zasadzie do słowotwórstwa: do dziś funkcjonujących mechanizmów czy dokumentów, jak skierowanie czy recepta dodano prefiks e-, jednak na informacje o funkcjonowaniu konkretnych narzędzi przyjdzie nam zaczekać. Dużo bardziej konkretnie prezentują się założenia Strumienia Zwiększania Obrotu Bezgotówkowego: pierwszym krokiem ma być wprowadzenie do państwowych instytucji możliwości opłacania usług kartami płatniczymi. Ponadto państwo chce się także zaangażować w standaryzację: nie bacząc na istnienie BLIK-a powstanie bowiem tanie i wygodne rozwiązanie płatnicze m.in. do płatności w relacjach z sektorem publicznym.
Zapowiedziano także powstanie programu popularyzacji e-Faktur, co ma przede wszystkim zapobiegać fałszerstwom. e-ID ma być także wykorzystywany do identyfikacji płatnika, co z kolei ma usprawnić ma pracę samej administracji. Interesująco zapowiada się inicjatywa nazwana po prostu Bitcoin, dzięki której wsparcie otrzymają najpewniej startupy wykorzystujące kryptowaluty (czy też waluty cyfrowe).
Cel? Chcemy, aby w perspektywie 3 do 5 lat, połowa obywateli 80 proc. swoich relacji z administracją mogła prowadzić przez internet. Zakładamy też, że za 5 lat udział pieniądza gotówkowego spadnie z 21,5 proc. do ~15 proc. Plany są zatem więcej niż ambitne. Oczywiście czas zweryfikuje, czy opracowywanie nowych narzędzi nie poskutkuje po prostu powstaniem kolejnych analogów ePUAP-u. Również perspektywa czasu pozwoli ocenić, czy bardziej Polakom w pamięć zapadnie w kwestii IT ambitny projekt cyfryzacji administracji, czy raczej ustawy antyterrorystyczna czy inwigilacyjna.