Sprawę opisał kanał Gamers Nexus, na który zwrócił uwagę serwis Videocardz. W materiale pokazano, że po podłączeniu modelu LG UltraGear 34GX900A-B komputer pobierał i instalował program odpowiedzialny za komunikaty reklamowe. Podobny efekt miał pojawić się także po użyciu starszego monitora LG UltraFine 32UN880-B.
Autorzy testu uruchomili komputer 32 razy z rzędu. Jak relacjonują, w 31 przypadkach system pokazał rekomendację zakupu antywirusa McAfee. Dopiero przy ostatnim uruchomieniu aplikacja promowała narzędzie LG do obsługi monitora, a nie ofertę zewnętrznej subskrypcji.
Według opisu w Microsoft Store LG Monitor App Installer może korzystać ze wszystkich zasobów systemu i uzyskiwać dostęp do połączenia z internetem. Same uprawnienia nie przesądzają jeszcze o nadużyciu, ale zwróciły uwagę testujących na szeroki zakres działania programu na komputerze z Windows.
Stało się. OnePlus opuszcza Polskę
Wątpliwości budzi także polityka prywatności podlinkowana na stronie aplikacji. Z dokumentu wynika, że usługi LG mogą zbierać m.in. imię i nazwisko, numer telefonu, datę urodzenia, płeć, dane o aktywności online i szczegóły urządzenia. Nie ma jednak jasnej informacji, czy te zapisy dotyczą bezpośrednio aplikacji monitora.
Doniesienia o podobnej praktyce pojawiały się już co najmniej w 2024 r. Według relacji użytkowników w ostatnich tygodniach zgłoszeń przybyło, co może sugerować szersze wdrożenie programu albo częstsze wyświetlanie reklam McAfee po podłączeniu monitora LG do komputera.
LG nie jest jedyną marką łączoną z instalowaniem dodatkowego oprogramowania przy podłączaniu sprzętu. Największy problem dla użytkowników ma stanowić brak czytelnej zgody na pobranie takiej aplikacji, mimo że dotyczy to monitorów kosztujących ponad 1 tys. dolarów.