Komputer MSI na bazie Z87-GD65 składa się jak z klocków LEGO, trzeba jedynie poczuć gorący powiew zabawy. Ktoś jeszcze przezornie łapie się kaloryfera zanim dotknie jakiejś elektroniki? Niepotrzebnie. Nowoczesna płyta główna to przecież kawał bardzo ładnie prezentującego się, wytrzymałego plastiku, procesorem można pomachać sobie niczym paczką prezerwatyw, a pamięć RAM wymacać namiętnie po stykach. Co też z tego, że w internetowym samouczku wideo brakuje podłączania połowy potrzebnych kabli, zaś pastę termiczną niedbale rozsmarowano (poza kadrem) przed dokręceniem wielkiego zestawu chłodzącego — wystarczy doinstalować system i ma działać. Najlepiej z pamięci USB chyba, bo napęd optyczny to najwidoczniej także przeżytek w naszych ciekawych czasach i na co on szanującemu się graczowi? Cyfrowa dystrybucja to przyszłość, więc płytki precz, a MSI dumnie na pierś!
Po raz kolejny okazuje się, że ładny biust nadaje się do sprzedaży wszystkiego (no, prawie), ale chyba trzeba wcześniej mimo wszystko wiedzieć, do kogo chce się z przekazem dotrzeć — gracze entuzjaści w komentarzach do materiału wyraźnie dają do zrozumienia, że MSI się nie zna. Co ciekawe jednak, liczą na takie filmiki w wersji 18+…