Według badań Towarzystwa Królewskiego, jeżeli ruch w brytyjskiej Sieci będzie rósł w aktualnym tempie, to już w ciągu dziesięciu lat konieczne będzie rozbudowanie infrastruktury dwukrotnie. To zaś ma istotnie wpłynąć na wzrost opłat za dostęp do Sieci. Według specjalistów, takiemu scenariuszowi może zapobiec tylko pojawienie się nowych, wydajniejszych magistrali i routerów. Takie przekonanie bierze się z faktu, że już dziś w niektórych rejonach Wielkiej Brytanii infrastruktura nie jest w stanie obsługiwać generowanego ruchu.
Drugim problemem, który przedyskutują członkowie Towarzystwa Królewskiego, jest zapotrzebowanie na energię. Dziś do działania infrastruktury sieciowej zużywane jest 8% wytwarzanej na Wyspach energii, a wartość ta podwaja się co cztery lata. Nietrudno się doliczyć, że przy zachowaniu aktualnego tempa, do 2035 infrastruktura będzie zużywała całą wytwarzaną tam energię.
Profesor Andrew Ellis z Uniwersytetu Aston twierdzi, że brytyjskiego przemysłu energetycznego nie uda się w takim krótkim czasie rozbudować w sposób, który odpowiadałby na rosnące zapotrzebowanie sieciowej infrastruktury. Jego zdanie podzielają także przedstawiciele największych korporacji dostarczających Brytyjczykom Internet.
Proponowane przez nich rozwiązania przyprawią o dreszcze niejednego internautę. Mówi się między innymi o dodatkowych opłatach za energię. Rozważane są także sposoby ograniczenia dostępu do Sieci choćby poprzez wycofanie z ofert operatorów nielimitowanych pakietów danych. Wszystko to miałoby się oczywiście odbywać przy znacznym wzroście cen powodowanych rozbudową infrastruktury.