Tym razem sprawa dotyczy 12-letniego ucznia ze stanu Massachusetts w Stanach Zjednoczonych. Jak donosi serwis Vice, jego rodzice zaskarżyli szkołę, do której uczęszcza chłopiec w związku z rozbudową w placówce sieci Wi-Fi. Zastosowanie nowych routerów miało źle wpłynąć na jego zdrowie. W momencie uruchomienia nowej sieci stwierdzono u niego bowiem, a jakże, nadwrażliwość elektromagnetyczną.
Sprawa jest o tyle interesująca, że Stany Zjednoczone posiadają odpowiednie regulacje ustalające limity dotyczące siły sygnału używanego w budynkach publicznych. Co więcej, szkoła przeszła pozytywnie kontrolę Federalnej Komisji Łączności, która stwierdziła, że wykorzystywane tam urządzenia są całkowicie bezpieczne. To oczywiście nie przekonuje rodziców, którzy żądają 250 tys. dolarów odszkodowania.