Neelie Kroes pokazała się już jako zwolenniczka budowania sieci szerokopasmowych, teraz przyszła pora na rozruszanie Internetu mobilnego. Pani komisarz chce zresztą nie tylko pokrycia jak największego terenu łącznością 4G, ale także dobrania częstotliwości takich samych, jak używane w Stanach Zjednoczonych. Po co? Cóż… Kroes nie chce, aby Europejczyków spotkała ponownie taka nieprzyjemna niespodzianka, jak przy kupnie Nowego iPada — tablet niby obsługuje 4G, ale tylko na amerykańskich częstotliwościach. Jeśli urządzenie ma działać w na „pół gwizdka”, klienci nie będą zadowoleni, a producenci mogą w końcu zdecydować się, żeby go w ogóle w Europie nie sprzedawać.
Plan proponowany przez Kroes zakłada przekazanie z budżetu Unii prawie 50 miliardów euro na inwestycje związane z powiększaniem zasięgu 4G. Zainteresowane podmioty nie otrzymają jednak pieniędzy w prezencie — udane inwestycje mają się zwrócić, Unii ma zostać przekazana także część udziałów w inwestycjach. Nie wszystkie kraje są jednak zainteresowane takim rozwiązaniem.