Netflix nie wyklucza, że już niedługo w popularnej platformie streamingowej zaczną pojawiać się reklamy. Z wypowiedzi Reed Hastingsa wynika jednak, że nie będą one dostępne u wszystkich subskrybentów, a jedynie u osób, które wyrażą na to zgodę. W zamian za konieczność oglądania reklam, przerywających filmy i seriale, będą oni mogli oczekiwać niższych opłat za korzystanie z Netflixa.
Netflix nie wyklucza wprowadzenia reklam w zamian za niższe opłaty
Według The Verge decyzja dotycząca wprowadzenia reklam na platformie zostanie podjęta w ciągu najbliższego roku lub dwóch. Hasting, który do tej pory był przeciwny takim rozwiązaniom, przyznał, że byłaby to duża zmiana w sposobie myślenia firmy stawiającej na proste zasady subskrypcji. Tego typu oferty nie są jednak nowością. Niższą cenę w zamian za pojawiające się reklamy można spotkać m.in. na platformach HBO Max, Hulu czy Peacock, a Disney zapowiedział, że taka opcja pojawi się do końca tego roku w przypadku Disney Plus. Obecnie cena korzystania z serwisu Netflix w Polsce waha się od 29 do 60 złotych w zależności do wybranego planu.
Niewykluczone, że zmiana w podejściu Netflixa do reklam ma związek z wynikami firmy, które zostały opublikowane we wtorek. Gigant zanotował pierwszy od ponad 10 lat spadek liczby subskrybentów. W pierwszym kwartale 2022 roku z usługi zrezygnowało około 200 tys. osób, a Netflix spodziewa się dalszych spadków. Dodatkowo doniesienia o gorszych wynikach przyczyniły się do zmniejszenia wartości akcji Netflixa na giełdzie. Więcej na ten temat można przeczytać tutaj.
Karolina Modzelewska, dziennikarka dobreprogramy.pl