Bez wątpienia Stephen Hawking cieszył się ogromną sławą, nie tylko akademicką. Był niemal stereotypowym naukowcem próbujący objaśniać swoje pasje w publicystyce dla mas – licznych wywiadach czy przede wszystkim Krótkiej historii czasu (237 tygodni na liście British Sunday Times). W przeciwieństwie do wielu swoich amerykańskich kolegów, udało mu się w dużej mierze uniknąć pop-naukowości. Nie czynił on z nauki i jej dotychczasowych osiągnięć bożka nie podlegającego krytyce, zdając sobie sprawę, że takie podejście jest de facto antynaukowe.
Oczywiście wypowiedzi Hawkinga przez lata wielokrotnie pojawiały się także na naszych łamach. Głównie za sprawą chętnie poruszanego przez Hawkinga zagadnienia sztucznej inteligencji. Dziś pojęciem tym w absurdalnych kontekstach głupawych asystentów chętnie posługuje się wielu, oczywiście w celach zarobkowych. Hawking myślał jednak o SI w sposób klasyczny, jeśli można tak powiedzieć o XX wieku i epoce Alana Turinga. I widział w pędzie do zaprojektowania maszyny posługującej się językiem naturalnym, a być może także myśleniem, wielkie zagrożenie, które w najbardziej optymistycznym wariancie spowoduje katastrofalne bezrobocie technologiczne i redystrybucję dóbr.
Opinie te niejednokrotnie sprowadzały na Hawkinga krytykę, został (obok Elona Muska) laureatem nagrody Luddite Awards przyznawanej przez Information Technology & Innovation Foundation osobom, które miały w danym roku najbardziej zaszkodzić nauce. Jaka to działalność Hawkinga była tak szkodliwa? Chodziło właśnie o bycie alarmistą wieszczącym apokalipsę spowodowaną przez sztuczną inteligencję. Co jednak ciekawe, Hawkinga samego można poniekąd uznać za transhumanistę.
W latach 60. u Hawkinga zdiagnozowano stwardnienie zanikowe boczne. Przez lata posługiwał się on opracowanym przez Intela systemem ACAT (Assistive Context-Aware Toolkit). W przypadku Hawkinga wykorzystano układ złożony z czujnika umieszczonego w jego policzku i przełącznika podczerwieni zamontowanego w okularach naukowca, co pozwalało na przewidywanie tego, co ma on zamiar powiedzieć, znacznie skracając czas potrzebny na syntezę odpowiednich słów. Od 2015 roku kod oprogramowania ACAT dostępny jest na GitHub, dzięki czemu korzystać z jego dobrodziejstw może każdy.