Dyrektor wykonawczy firmy z Kioto, Shinya Takahashi, nagrał kurtuazyjne wideo, w którym tłumaczy powody podjętej decyzji. W skrócie – jakość produkcji okazała się niesatysfakcjonująca, przez co prace nad nią postanowiono powierzyć Retro Studios, autorom pierwszej części cyklu.
Przedstawiciel zapewnia, że nie ma tu mowy o żadnym łataniu aktualnego kodu. Retro Studios zacznie tworzenie gry od nowa, co oczywiście w sposób zauważalny wpłynie na datę premiery, aczkolwiek zarazem sprawi – zdaniem Takahashiego – że gracze otrzymają dopracowany, w pełni godzien reprezentowanej marki produkt, który nie zawiedzie nabywców.
Firma jeszcze przeprasza fanów
– Nie podjęliśmy tej decyzji z łatwością. Ta zmiana oznacza ponowne rozpoczęcie prac od samego początku, więc zakończenie gry będzie opóźnione w stosunku do naszego pierwotnego planu wydawniczego. Zdajemy sobie sprawę, że opóźnienie to mocno rozczaruje wielu fanów, którzy nie mogą doczekać się premiery Metroid Prime 4 – mówi dyrektor, dodając jednak, że mimo wszystko to jakość oferowanych gier stanowi dla jego firmy kwestię najważniejszą.
WIDEODevelopment Update on Metroid Prime 4 for Nintendo Switch
Naturalnie dużo w tym PR-u, ale i tak trzeba przyklasnąć Nintendo za etykę prowadzenia biznesu. Właśnie dziesiątki tysięcy roboczogodzin poszły na marne, a przedsiębiorstwo musiało do tego pogodzić się z obniżeniem prognoz finansowych na najbliższe miesiące. Ciekawe ilu spośród branżowych konkurentów Nintendo postąpiłoby w ten sam sposób, zamiast jak najszybciej wypchnąć niedopracowanego potworka i robić maślane oczka, wypluwając kolejne patche.