Jeri Ellsworth i Rick Johnson, którzy niegdyś pracowali między innymi w Valve, postanowili po 35 latach od premiery Gwiezdnych Wojen IV: Nowej Nadziei w końcu dać Wookiemu wygrać. Pragną połączyć świat rzeczywisty z wirtualnym oraz wynieść hologramy na salony. Opracowali śledzące ruchy użytkownika okulary, z u góry zamocowanymi dwoma rzutnikami wyświetlającymi obraz w 3D, dzięki którym nieistniejące obiekty pojawiają się na jak najbardziej rzeczywistych powierzchniach. W tandemie z nimi działa kontroler w kształcie różdżki plus kamerka na podczerwień. Dzięki naświetlanej siatce znaczników pozwala okularom orientować się w przestrzeni czy identyfikować rozmieszczone przed nami obiekty (na przykład pionki w grze).
Wyświetlany z oprawek obraz ludzkie oko odbiera ponoć w naturalny sposób, a w zabawie uczestniczyć może sprzężonych ze sobą (oraz PC) kilka osób, każda z własnym polem widzenia. Pomysłodawcy castAR myślą o różnorakich przydatnych przystawkach do systemu, ale najpierw muszę zgromadzić 400 tysięcy dolarów na realizację wizji.