Nowa Opera poleca seriale na Netfliksie. Coraz więcej reklam w lubianej przeglądarce (aktualizacja)

Strona główna Aktualności
Teatro alla Scala z depositphotos
Teatro alla Scala z depositphotos

O autorze

Aktualizacja, 01.12.2018 r.

Skontaktowali się z nami przedstawiciele Opery, twierdząc, że przeglądarka nie zarabia na rekomendacjach i mają one na celu wyłącznie poprawienie wrażeń użytkowników.

Nie zmienia to faktu, że zgodnie z dyrektywą 006/114/WE rekomendacje są reklamą. Stanowi ona bowiem, że reklama to przedstawienie w jakiejkolwiek formie w ramach działalności handlowej, gospodarczej, rzemieślniczej lub wykonywania wolnych zawodów w celu wspierania zbytu towarów lub usług, w tym nieruchomości, praw i zobowiązań. Wystarczy zatem, że Opera zachęca do korzystania z Netfliksa, byśmy mogli mówić o reklamie. Wcale nie musi na zachęcaniu zarabiać.

Z naszej bazy oprogramowania można już pobrać nową Operę. Wydana dziś wersja przeglądarki nosi numer 57 i wprowadza raczej niewielkie zmiany – usunięto kilka błędów i wprowadzono nieco poprawek, nowości zawitały na ekran szybkiego wybierania. Oprócz miniatur szybkiego wybierania i nagłówków prasowych pojawiać się tu będą także… sugestie filmów i seriali z Netfliksa.

Twórcy Opery dość często eksperymentują z elementami widocznymi na karcie szybkiego wybierania – jakiś czas temu pojawiły się tam nagłówki prasowe z wybranych mediów. W wydaniu 57 przeglądarka ma być skuteczniejsza w dostosowywaniu artykułów do preferencji użytkownika. Oczywiście twórcy przeglądarki nie omieszkali odpowiedzialnych za to algorytmów określić szumnie mianem SI. A jak to wygląda w praktyce? Użytkownik może wybrać tematykę wiadomości, ich język, a już przy konkretnych miniaturach – oceniać pozytywnie lub negatywnie i w ten sposób samodzielnie doskonalić operowe „SI”.

Druga nowość także dotyczy tego, co widać na nowo otwartej karcie. Tuż za drugim rzędem nagłówków prasowych zobaczymy teraz sugestie filmów i seriali, jakie można zobaczyć na Netfliksie. Nie są one nijak „inteligentnie” sugerowane, nie są powiązane z kontem, za jedyną personalizację można uznać to, że opisy wyświetlane są po polsku. Ponad sugestiami z Netfliksa widać informację, że zostały pobrane z serwisu themoviedb.org. Gdy kliknie się link, przekierowanie odbywa się z parametrem ?utm_source=opera_news. Więcej niż pewne, że mierzony w ten sposób ruch jest monetyzowany. Sugestie z Netfliksa to więc nic innego, jak kolejne reklamy.

A tych, jeśli spojrzycie na widoczne wyżej zrzuty ekranu wykonane na czystej instalacji Opery, jest już całkiem sporo. Od góry widać wypchany reklamami pasek zakładek, niżej kafelki prowadzące do stron partnerów, a teraz, ni z gruszki, ni z pietruszki, aktualności zostały podzielone reklamami seriali na Netfliksie. Nieźle, jak na przeglądarkę z wbudowanym i domyślnie włączonym silnikiem blokowania reklam na stronach.

Ponadto w Operze zmodyfikowano także odrobinę wygląd ustawień – elementy są teraz bardziej zwarte. Warto też zwrócić uwagę, że przypięte karty można zamykać bez wcześniejszego odpinania. Najnowszą Operę znajdziecie w naszej bazie oprogramowania.

© dobreprogramy