Powstanie projektu związane jest z wizytą autora w ciemnych zakamarkach Internetu w poszukiwaniu pewnego serialu TV. Niedługo po pobraniu, nękany wyrzutami sumienia, postanowił on wesprzeć finansowo jego twórców. W ten sposób powstała witryna PiracyPayback.org. Jej celem jest zbieranie datków od osób pobierających nielegalne pliki i przekazywanie ich właściwym organizacjom z Europy i Ameryki Północnej. Strona umożliwia anonimową wpłatę dowolnej sumy pieniędzy (minimum 5 dolarów) za pomocą systemu Paypal. Datki przekazywane są "beneficjentom" - czyli m.in. osobom reprezentującym wykonawców i autorów piosenek, choć osoby te niespecjalnie chcą chwalić się współpracą z serwisem. Jak czytamy na stronach projektu, nie istnieje mechanizm, który umożliwiałby przekazanie sum pieniędzy konkretnym artystom. Osoby, które chcą to uczynić powinny po prostu kupić płytę CD/DVD lub T-Shirt z nazwą zespołu czy tytułem filmu.
Odwiedzając witrynę PiracyPayback.org można zapoznać się również z poglądami jej właściciela za pośrednictwem bloga. Jeden z ciekawszych wpisów dotyczy segmentacji i charakteryzacji piratów. Autor wyróżnia "niewinnych", "pragmatyków", "poszukiwaczy" oraz... "czarnobrodych". :-)
Trzeba przyznać, że inicjatywa do codziennych nie należy (o ile pieniądze z datków faktycznie trafiają tam, gdzie powinny), jednak jak przyznaje autor, projekt wcale nie cieszy się jak na razie zbyt dużym zainteresowaniem - zarówno ze strony Internautów, jak i samych organizacji oraz osób, dla których gromadzone są fundusze. Cóż, wygląda na to, że najlepszym sposobem na spokój sumienia nadal pozostaje legalność w tradycyjnie rozumianym znaczeniu.