"Jesteśmy zdruzgotani trwającą na Ukrainie wojną i solidaryzujemy się z Ukraińcami szukającymi bezpieczeństwa i wszystkimi, którzy dążą do pokoju. Wierzymy, że edukacja jest prawem człowieka, a naszą rolą na świecie jest edukowanie" – wyjaśnia Luis von Ahn, dyrektor generalny i współzałożyciel Duolingo.
We wpisie na firmowym blogu wyjaśnił, że w ostatnim czasie doświadczyli ogromnego wzrostu liczby osób uczących się ukraińskiego na Duolingo. W związku z tym cały dochód z reklam od osób uczących się ukraińskiego zostanie przekazany na pomoc dla Ukrainy.
"Fundusze te wesprą naszych partnerów z UNHCR, IRC i innych organizacji pracujących na rzecz pomocy uchodźcom z Ukrainy. Za pośrednictwem tych i innych partnerów będziemy również rozprowadzać kody do Duolingo Plus, aby uchodźcy i ich gospodarze mogli korzystać z wersji premium Duolingo za darmo" – zapowiedział von Ahn.
Polacy uczą się ukraińskiego
Kurs języka ukraińskiego jest wyjątkowy, ponieważ został opracowany we współpracy z wolontariuszami Korpusu Pokoju w 2015 roku. Był on przeznaczony częściowo do ich użytku w Ukrainie, aby mogli porozumieć się z potrzebującymi pomocy Ukraińcami.
Teraz gdy konflikt w Ukrainie się zaognił, Duolingo stało się dla wielu uchodźców i osób przyjmujących ich pod swój dach narzędziem pierwszej potrzeby. Platforma pomaga im poznać swój język i komunikować się między sobą. Okazuje się, że kurs cieszy się ogromną popularnością w Polsce.
"Od początku wojny w Ukrainie, liczba osób uczących się języka ukraińskiego na Duolingo wzrosła o 485 proc. na całym świecie. Większość wzrostu zainteresowania pochodzi z USA, czego można było się spodziewać, ponieważ tam Duolingo ma najwięcej użytkowników. Jednak obserwujemy również duży wzrost zainteresowania w Polsce, gdzie liczba osób uczących się wzrosła o ponad 1800 proc., co, jak podejrzewamy, jest spowodowane tym, że ludzie w Polsce przyjmują i goszczą uchodźców" – pisze Luis von Ahn.
Duolingo można wykorzystywać, używając komputera oraz aplikacji na systemy Android i iOS.