Resort planuje otworzyć w Dolinie Krzemowej, a później także w innych zagłębiach technologicznych o podobnym charakterze, technologiczne „ambasady” finansowane z pieniędzy publicznych. Mają one zapewnić płynną możliwość linkowania polskich przedsiębiorców, którzy mają pomysły, z najbardziej rozwiniętymi technologicznie miejscami — tłumaczy Dariusz Bogdan, wiceminister gospodarki. Dodatkowym zadaniem pracowników platformy reprezentacyjnej ma być skuteczna promocja polskich pomysłów w wybranych lokalizacjach, co ma pomóc w znajdowaniu partnerów do ich realizacji. Dzięki temu przedsiębiorcy z Polski będą mogli skontaktować się na przykład z wykonawcami w Chinach i projektantami w Dolinie Krzemowej, dzięki czemu będzie im łatwiej zrealizować pomysł i zabłysnąć na rynku globalnym.
Niejako przy okazji przedstawicielstwo ma również zmienić charakter współpracy między przemysłem a nauką z pomocą Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Już teraz prowadzone są kursy technologiczne dla naukowców i studentów, a w przyszłości mają do nich dołączyć także szkolenia typowo biznesowe.
Polska jest jednym z ostatnich krajów Unii Europejskiej, który nie ma jeszcze swoich przedstawicieli w ośrodkach technologicznych świata. Ambasada w Dolinie Krzemowej ma charakter pilotażowy, zaś następne w kolejce są Chiny i Indie.